Dominika Ullmann (koszykarka LOTTO AZS UMCS Lublin):
- Zawodniczki Ślęzy na początku miały sporo otwartych pozycji i je wykorzystywały. To była różnica w porównaniu ze środowym spotkaniem. Trochę nas tym zaskoczyły, bo chciałyśmy wyjść mocną obroną. Szybko zmieniliśmy defensywę, nasze rzuty nam zaczęły wpadać i to nas nakręciło. Cieszę się z indywidualnego występu, ale dla mnie ważniejszy jest sukces drużyny. Mam nadzieję, że wystarczy nam tylko jeden mecz, aby zamknąć rywalizację. Musimy więc zachować maksimum koncentracji. Ślęza na pewno będzie agresywnie bronić i starać się biegać do kontrataku. Nie ma czasu na wprowadzanie nowych rzeczy, więc w najbliższych dniach pewnie będziemy skupiać się na doskonaleniu naszej gry.
Arkadiusz Rusin (trener 1KS Ślęza Wrocław):
- Ciężko grać w koszykówkę, jeżeli wychodzi się gotowym zaledwie na jedną kwartę. W niej rzeczywiście w ofensywie nam wychodziło bardzo dużo. Popełniliśmy jednak sporo błędów indywidualnych w defensywie. Czasu na poprawę nie ma zbyt dużo. Wyjdziemy na 3 mecz w pełni skoncentrowani i będziemy walczyć, żeby jeszcze móc wrócić do Lublina.
Karol Kowalewski (trener LOTTO AZS UMCS Lublin):
- Ślęza w pierwszej kwarcie trafiała prawie każdy rzut, a my byliśmy bierni. Musieliśmy przeczekać ten okres i dalej grać swój basket. W końcu udało nam się złamać Ślęzę, która jednak we własnej hali będzie bardzo groźna. My dalej zamierzamy grać pod kosz, co nam też pozwala otwierać obwód. Co do treningów w przerwie świątecznej, to profesjonalni koszykarze nie mają świąt. Odbijemy sobie to dopiero po sezonie.














Komentarze