Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

GKS Górnik Łęczna stracił trenera i szanse na mistrzostwo

Pucharowa porażka z Lech/UAM Poznań spowodowała prawdziwe trzęsienie ziemi w obozie Górnika Łęczna. Przede wszystkim w piątek ogłoszono, że dojdzie do zmiany trenera. Pożegnano więc Artura Bożyka, który przecież w tym sezonie doprowadził Górnika nawet do pozycji lidera. Wiosną łęcznianki dopadł jednak kryzys, z którego Bożyk nie potrafił ich wyprowadzić.
GKS Górnik Łęczna stracił trenera i szanse na mistrzostwo
Za czasów Piotra Mazurkiewicz potrafił rywalizować nawet ze słynnym PSG

Autor: Archiwum

W efekcie szkoleniowiec zapłacił za to głową, Klub miał gotowego następcę i został nim Piotr Mazurkiewicz. To postać, której nie trzeba przedstawiać kibicom żeńskiej piłki nożnej. W Łęcznej jest niemal legendą, bo Górnika doprowadził w poprzedniej dekadzie do trzech mistrzostw Polski, srebra i brązu. Do tego z klubem z Łęcznej wywalczył dwa Puchary Polski, a także grał w 1/16 finału Ligi Mistrzyń, w której uległ słynnemu PSG.

Debiut Mazurkiewicza przypadł na mecz z UJ Kraków. Spotkanie miało olbrzymi wymiar, bo kilkadziesiąt minut wcześniej KKS Czarni Sosnowiec przegrali z GKS Katowice. Zwycięstwo pozwoliłoby Górnikowi zbliżyć się do lidera na dystans zaledwie dwóch punktów.

Być może ta świadomość sparaliżowała gospodynie, bo rozegrały fatalny mecz. Sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo, a gra miejscowych ograniczała się do kolejnych dośrodkowań w pole karne. Raz było bardzo blisko gola, ale w 79 min Weronika Kłoda trafiła piłką w słupek.

Przyjezdne natomiast nie miały nawet pół sytuacji, a i tak zdobyły bramkę. Wszystko przez nieporozumienie Sofja Nesterovej z Kłodą, które zakończyło się przechwyceniem piłki przez Wiktorię Kaczmarek i stratą gola.

Po tej porażce Górnik wciąż jest na trzeciej pozycji w ligowej tabeli, ale trudno wierzyć w to, że uda mu się jeszcze dogonić liderujące sosnowiczanki.

GKS Górnik Łęczna – UJ Kraków 0:1 (0:0)

Bramki: Kaczmarek (82)

Górnik: Nesterova – Ratajczyk, Horvathova, Kłoda, Głąb, Hałatek, Kaczor, Rędzia (72 Ostrowska), Kurkutović, Tomasiak, Piętakiewicz (46 Lindsey).

UJ: Klabis – Smaza, Dziób, Urna, Szafran (83 Pleban), Romuzga, Dyśkowska, Kaczmarek, Słonka, Bińkowska (77 Sabuda), Malinowska.

Żółta kartka: Tomasiak. Sędziowała: Majszczyk.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama