Sezon 2025/2026 wchodzi w decydującą fazę, a Górnik wciąż znajduje się w strefie spadkowej.
Co prawda w grze zielono-czarnych widać już coraz wyraźniej rękę trenera Jurija Szatałowa, ale nie wystrzegają się także błędów w defensywie. W Lany Poniedziałek łęcznianie dwa razy prowadzili w Krakowie z tamtejszą Wisłą i mogli sprawić nie lada sensację, ale ostatecznie przegrali to spotkanie 2:3. Co ciekawe jego losy rozstrzygnęły się jeszcze przed przerwą.
– Pierwsza połowa była szalona, bo było dużo sytuacji i wiele bramek. Myślę, że zabrakło nam mądrości kiedy prowadziliśmy. Za szybko straciliśmy gola na 2:2, a później na 2:3. Jeśli na stadionie Wisły traci się trzy bramki, to trudno o odniesienie zwycięstwa – ocenił mecz w Krakowie Adam Deja, pomocnik Górnika.
– Mimo, że do przerwy przegrywaliśmy, to nie chcieliśmy się do końca odkrywać. W drugiej części szukaliśmy swoich sytuacji po stałych fragmentach gry, ale to było za mało – dodał Deja.
Najbliższym rywalem Górnika będzie Chrobry Głogów, który swój ostatni mecz również rozegrał w Lany Poniedziałek i zremisował u siebie z Ruchem Chorzów 1:1. W sobotę taki wynik nie będzie zadowalać żadnej ze stron. Głogowianie chcą utrzymać miejsce w czołówce i liczyć się w walce o baraże. Z kolei Górnik po ostatniej kolejce znów traci aż sześć punktów do ostatniego bezpiecznego miejsca w tabeli, które zajmuje obecnie Stal Mielec.
Podopieczni trenera Szatałowa na siedem spotkań przed końcem sezonu nie mogą już zbytnio kalkulować i w każdym kolejnym meczu muszą zażarcie walczyć o wygraną by przedłużyć swoje szanse na utrzymanie. Górnik wygrał w tym sezonie do tej pory trzy razy i wszystkie te spotkania grał u siebie. Do Łęcznej przyjedzie jednak zespół, który punktuje równie dobrze u siebie, jak i na wyjazdach.
W starciu z Wisłą tylko Bartosz Biedrzycki został napomniany żółtą kartką, a to oznacza, że sztab szkoleniowy Górnika będzie mieć do dyspozycji niemal wszystkich zawodników.
Początek sobotniego meczu zaplanowano na godzinę 19.30. Spotkanie będzie można obejrzeć na antenie TVP 3 Regionalna w ramach Multiligi lub w internecie pod adresem sport.tvp.pl.














Komentarze