Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Górnika Łęczna zmaga się z coraz poważniejszymi problemami kadrowymi

Do zakończenia sezonu w Betclic I Lidze pozostał już tylko nieco ponad miesiąc. Górnik Łęczna, choć w minioną sobotę wygrał u siebie z Chrobrym Głogów, nadal znajduje się w strefie spadkowej. Co gorsza, przed kolejnymi spotkaniami sytuacja kadrowa zielono-czarnych mocno się pogorszyła
Górnika Łęczna zmaga się z coraz poważniejszymi problemami kadrowymi

Autor: Kacper Pacocha/Górnik Łęczna

W ostatnim meczu z głogowianami z powodu pauzy za czerwoną kartę jeszcze w meczu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki w protokole meczowym musiało zabraknąć Davida Ogagi. W dniu spotkania klub z Łęcznej opublikował natomiast na swojej stronie internetowej raport medyczny dotyczący zespołu. Kibice, którzy go przeczytali jeszcze przed pierwszym gwizdkiem starcia z Chrobrym mogli mieć poważne obawy.

W spotkaniu z powodów kontuzji nie mogli zagrać: Kamil Kruk, Egzon Kryeziu, Jakub Myszor i Bartosz Śpiączka. Z wymienionej czwórki najmniej groźny jest uraz słoweńskiego pomocnika.

Poważnie osłabiony Górnik po meczu walki uporał się z ekipą z Głogowa i wygrał 1:0 po pięknym golu Adama Dei bezpośrednio z rzutu wolnego. Jednak radość z wygranej nieco mogła zmniejszyć kolejna kontuzja w zespole, a także kolejna już w tym sezonie pauza za nadmiar żółtych kartek.

 – Branislav Spacil otrzymał dwunastą żółtą kartkę [wraz z obrońcą Pogoni Siedlce Damianem Jakubikiem przewodzi w tej niechlubnej statystyce – red.], przez co nie wystąpi w kolejnych meczach. Przy upadku Fryderyka Janaszka coś mu chrupnęło w kolanie, co poskutkowało tym, że nie mógł wyprostować nogi – przyznał na pomeczowej konferencji prasowej Jurij Szatałow, trener Górnika. – Jakub Myszor ma kłopoty z mięśniem dwugłowym i był już na badaniach dotyczących tego urazu. Dopiero okaże się, jak jest poważny. Bartek Śpiączka również nie może dojść do siebie. Jeśli chłopaki walczą, to zawsze te kontuzje dochodzą. Mamy trochę czasu do kolejnego meczu. Będziemy ich rehabilitować i przygotowywać do dalszej rywalizacji – dodał charyzmatyczny szkoleniowiec.

Do wyjazdowego meczu z Miedzią Legnica piłkarze z Łęcznej mają dość sporo czasu, bo spotkanie to zaplanowano dopiero na 20 kwietnia (poniedziałek). Być może do tego czasu ktoś ze wspomnianej czwórki dojdzie do siebie i będzie mógł pomóc drużynie w walce o kolejne bardzo cenne trzy punkty.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama