PGE Start był w sobotę po prostu lepszy od przeciwników. Wprawdzie w pierwszej połowie jeszcze tego nie było widać, to już sam fakt, że „czerwono-czarni” prowadzili przez ponad 35 min mówi wiele o przebiegu tego spotkania
Kluczowe dla losów tego spotkania były ostatnie minuty, w których gospodarze starali się bronić strefą. Lublinianom długo to rozbijanie defensywy rywala wychodziło średnio.
Start próbował rzucać za trzy punkty, ale nie przynosiło to efektu. Górnik natomiast odrabiał straty i zbliżył się nawet na 2 pkt różnicy. Kluczowa okazała się „trójka” Liama O’Reilly, którą trafił z 9 m. Gospodarze gonili, w jednej z akcji nawet skorzystali z błędu arbitrów, ale nie byli w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Start wygrał 86:81 i zapewnił sobie utrzymanie w Orlen Basket Lidze.
Bohaterem Lublinian był Jordan Wright. Amerykanin zdobył aż 25 pkt. Dzielnie wspierał go w strefie podkoszowej jego rodak, Bryan Griffin. Center Startu zapisał na swoim koncie 13 pkt. W Górniku najlepiej zagrał Dariusz Wyka. Doświadczony center zdobył 17 pkt i zebrał 11 piłek.
Górnik Zamek Książ Wałbrzych – PGE Start Lublin 81:86 (19:20, 18:23, 25:24, 19:19)
Górnik: Cabbil Jr 18 (3x3), Jogela 17 (1x3), Wyka 17, Garcia 6, Bojanowski 4 oraz Taylor 11 (1x3), Anderson III 6, Łapeta 2, Kulka 0.
PGE Start: Wright 25 (2x3), O’Reilly 17 (3x3), Griffin 13, Ramey 12 (2x3), Ford 12 (2x3) oraz Frankamp 6 (1x3), Put 1, Krasuski 0.
Sędziowali: Liszka, Koralewski i Tybor.














Komentarze