Na początku spotkania gospodarze dzielnie stawiali czoła najlepszej drużynie w tabeli I ligi Centralnej. Śląsk przegrywał nawet 2:3, ale szybko opanował sytuację.
W 11 minucie goście odskoczyli na 8:5, a po kwadransie mieli już w zapasie sześć bramek (11:5). Po 30 minutach Padwa przegrywała za to 14:17.
Po przerwie ekipa z Zamościa jeszcze postraszyła wyżej notowanego przeciwnika. W 44 minucie miejscowi kibice mogli mieć nadzieję na niespodziankę. Na tablicy wyników było wówczas tylko plus dwa dla Wrocławian (21:23). Niestety, Śląsk w ostatnim kwadransie zdążył rzucić jeszcze dziewięć bramek, a gospodarze zdobyli ich tylko pięć. Efekt? Porażka 26:32.
W następnej kolejce Karol Małecki i jego koledzy zmierzą się w Szczecinie z tamtejszą Sandra-Spa Pogonią (sobota, godz. 18).
Padwa Zamość – Śląsk Wrocław 26:32 (14:17)
Padwa: Gawryś, Dragan, Krysiak – Małecki 6, Bączek 4, Bielko 3, Golański 3, Adamczuk 2, Porębski 2, Szymański 2, Florkiewicz 1, Fugiel 1, Morawski 1, Skiba 1, Szeląg, Wleklak.
Awaria i porażka
Do nietypowej sytuacji doszło przed meczem w Poznaniu. Tamtejszy Grunwald podejmował AZS AWF Biała Podlaska. Szczypiorniści obu ekip musieli trochę poczekać, aby rozpocząć spotkanie. Powód? Awaria klimatyzacji. Na parkiet kapała woda, ale w końcu, po ponad godzinie, usterkę udało się naprawić i obie drużyny mogły rozpocząć zawody.
Opóźnienie chyba miało wpływ na poczynania zespołów w pierwszej połowie. W sumie padło ledwie 14 bramek, a gospodarze prowadzili 9:5. Po przerwie Grunwald zbudował większą zaliczkę i ostatecznie wygrał 28:19.
Enea WKS Grunwald Poznań – AZS AWF Biała Podlaska 28:19 (9:5)
AZS AWF: Adamiuk, Kwiatkowski, Solnica – Antoniak 3, Lewalski 3, Reszczyński 3, Lewandowski 2, Petlak 2, Tarasiuk 2, Andrzejewski 1, Błaszczak 1, Burzyński 1, Grzenkowicz 1, Książka, Chepyha.














Komentarze