Na miejscu z ogniem walczy już około 200 strażaków, blisko 60 zastępów z powiatu biłgorajskiego i ościennych. Na miejsce zadysponowano również dwa śmigłowce. Z Lublina, jak wynika z komunikatu starosty biłgorajskiego, Andrzeja Szarlipa, do pożaru jedzie specjalna grupa operacyjna z samochodem dowodzenia i łączności.
- Apeluję o omijanie tamtych rejonów i ułatwienie przejazdu wozom strażackim! Skrajna susza sprawia, że ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko, a pożar wciąż nie jest opanowany. Strażacy robią wszystko, co w ich mocy, by powstrzymać żywioł - napisał starosta. - Sytuacja jest bardzo poważna - podkreśla.
W rejonie Józefowa, Łukowej i Kozaków drogi mogą być obecnie całkowicie nieprzejezdne. Zamknięta dla ruchu jest również droga wojewódzka nr 849 (na wysokości wioski Kozaki).
Policjanci kierują podróżujących na wyznaczone objazdy: od strony Józefowa na Aleksandrów. Natomiast od strony Obszy na Łukową - Księżpol na DW 835.
- Prosimy o kategoryczne niepodjeżdżanie w pobliże pożaru w celach obserwacji – utrudnia to pracę ratowników i zagraża waszemu bezpieczeństwu! Umożliwcie sprawny przejazd kolejnym jednostkom udającym się na pomoc - proszą władze powiatu.
Tymczasem w internecie mieszkańcy regionu dzielą się zdjęciami pożaru, na których widać, jak w promieniu wielu kilometrów od płonącego lasu niemal całe niebo spowite jest przez ciemny dym. Będziemy informować o rozwoju sytuacji.









Według naszych informacji dym widać już z około 30 kilometrów. To zdjęcia satelitarne (Google), na których widac wspominane miejscowości oraz tysiące hektarów lasów, które ciągną się aż do granicy polsko-ukraińskiej i dalej.















Komentarze