Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tur postraszył lidera, ale Hetman zabrał punkty do Zamościa

Nie było łatwo o trzy punkty, ale Hetman jednak wywalczył pełną pulę na trudnym terenie w Milejowie. Drużyna Łukasza Gieresza pokonała tamtejszego Tura 2:1.
Tur postraszył lidera, ale Hetman zabrał punkty do Zamościa
Hetman musiał się napracować na zwycięstwo w Milejowie, ale zrobił swoje

Autor: Kamil Gac/KS Hetman Zamość

Goście dobrze weszli w mecz, a pierwszą bramkę strzelili w 22 minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego ręką we własnym polu karnym zagrał Karol Kowalski. Goście od razu reklamowali nieprzepisowe zagranie, a sędzia się z nimi zgodził, bo bez wahania wskazał na „wapno”. Z 11 metrów nie pomylił się Dominik Skiba, który przy okazji zaliczył swoje trafienie numer 35.

W 41 minucie Hetman miał już w zapasie dwie bramki. Yaroslav Yampol rozegrał na krótko rzut różny z Kamilem Sikorą, a po chwili posłał świetną centrę na piąty metr. Tam, jak zwykle idealnie znalazł się Rodion Serdiuk. Ukrainiec głową skierował piłkę do siatki na 2:0.

Wydawało się, że ekipa z Zamościa będzie kontrolowała sytuację na boisku. Zanim minął kwadrans drugiej odsłony, to gospodarza wrócili do gry. Świetna centra z prawej flanki na dalszy słupek, a tam źle zachował się Marcel Myszka. Obrońca przyjezdnych czekał na piłkę, a zupełnie nie kontrolował tego, co dzieje się za jego plecami. Skorzystał z tego Karol Futa, który przeskoczył rywala i głową  strzelił kontraktową bramkę.

Kolejne fragmenty zawodów? Na pewno kibice Hetmana najedli się trochę strachu. W 68 minucie Fabian Iwanek uderzył w boczną siatkę. 120 sekund później ten sam gracz szarżował na lewym skrzydle. Poradził sobie z dwoma rywalami, a po starciu z trzecim padł w polu karnym. Igor Szczygieł przekonywał, że nic nie było, a zupełnie innego zdania był znajdujący się blisko całej sytuacji grający trener Tura Tomasz Zając. Arbiter tym razem przewinienia się jednak nie dopatrzył.

W końcówce gospodarze posyłali mnóstwo wrzutek pod bramkę Michała Kota, ale praktycznie każda z nich padała łupem obrońców Hetmana. Goście mogli zamknąć mecz. Ani Mikołaj Kosior, ani Krystian Mroczek nie potrafili jednak zamienić niezłych okazji na gole. W doliczonym czasie gry Kosior wyłożył futbolówkę do Jakuba Wardęskiego, ale ten źle ją przyjął i mimo „setki” nie było tak naprawdę nawet strzału.

Na koniec, przy stałym fragmencie gry, w pole karne ekipy z Zamościa pobiegł jeszcze Sebastian Ciołek. Zamiast 2:2 mogło być 1:3, bo lider tabeli wyszedł z kontrą na pustą bramkę. Nie potrafił jej jednak zamienić na gola.

ZDANIEM TRENERÓW

Łukasz Gieresz (Hetman Zamość)

– Tur zdobył bramkę po naszym błędzie, nieźle zachował się mój były podopieczny Karol Futa. Mecz z emocjami, sporo gry bezpośredniej ze strony gospodarzy, ale uważam, że raczej mieliśmy wszystko pod kontrolą. Trzeba jednak przyznać, że druga połowa nie wyglądała od strony piłkarskiej tak, jak sobie wyobrażaliśmy. Chcieliśmy zdominować to spotkanie z piłką, a to nam się nieudało. Ta bezpośrednia gra Tura wywołała u nas trochę nerwowości, ale na końcu cieszymy się z ważnych trzech punktów. Muszę też dodać, że to była przyjemność zagrać na takim boisku – najlepszym w tej lidze. Nie tylko płyta jest świetna, sam ośrodek w Milejowie po prosty fantastyczny.

Tomasz Zając (Tur Milejów)

– Nie jestem w stanie powiedzieć czy należał nam się rzut karny. Musze to jeszcze obejrzeć na nagraniu. Ogólnie mieliśmy swój plan na ten mecz. Ten nieszczęsny karny pokrzyżował nam szyki. Zresztą, później drugi stały fragment – tym razem rzut rożny i przegrywaliśmy 0:2. Hetman jest w tym bardzo mocny. Dostaliśmy dwa ciosy, ale w przerwie trochę porotowaliśmy i wróciliśmy do naszego grania. Bardzo pomogły też dwie zmiany. Z boiska mam takie odczucia, że po przerwie dominowaliśmy i cały czas byliśmy blisko rywali. Dla mnie mecz bardziej na remis, ale wiadomo, że piłka rządzi się swoimi prawami.

Tur Milejów – Hetman Zamość 1:2 (0:2)

Bramki: Futa (58) – Skiba (22-z karnego), Serdiuk (41).

Tur: Ciołek – Kowalski, Futa, Skorek, Łopuszyński (69 Mazur), Kostiuk, Pleskot (76 Kahsay), Kucybała (46 Cielebąk), Zając, Kobus (59 Niewiński), Pryliński (46 Iwanek).

Hetman: Kot – Myszka (66 Zieliński), Serdiuk, Bartoś, Wołoch, Sikora (71 D. Dobromilski), Szczygieł (79 Mroczek), Ceci (59 Posielski), Yampol (87 Tomasiak), Eze (59 Kosior), Skiba (90+3 Wardęski).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama