Goście dobrze weszli w mecz, a pierwszą bramkę strzelili w 22 minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego ręką we własnym polu karnym zagrał Karol Kowalski. Goście od razu reklamowali nieprzepisowe zagranie, a sędzia się z nimi zgodził, bo bez wahania wskazał na „wapno”. Z 11 metrów nie pomylił się Dominik Skiba, który przy okazji zaliczył swoje trafienie numer 35.
W 41 minucie Hetman miał już w zapasie dwie bramki. Yaroslav Yampol rozegrał na krótko rzut różny z Kamilem Sikorą, a po chwili posłał świetną centrę na piąty metr. Tam, jak zwykle idealnie znalazł się Rodion Serdiuk. Ukrainiec głową skierował piłkę do siatki na 2:0.
Wydawało się, że ekipa z Zamościa będzie kontrolowała sytuację na boisku. Zanim minął kwadrans drugiej odsłony, to gospodarza wrócili do gry. Świetna centra z prawej flanki na dalszy słupek, a tam źle zachował się Marcel Myszka. Obrońca przyjezdnych czekał na piłkę, a zupełnie nie kontrolował tego, co dzieje się za jego plecami. Skorzystał z tego Karol Futa, który przeskoczył rywala i głową strzelił kontraktową bramkę.
Kolejne fragmenty zawodów? Na pewno kibice Hetmana najedli się trochę strachu. W 68 minucie Fabian Iwanek uderzył w boczną siatkę. 120 sekund później ten sam gracz szarżował na lewym skrzydle. Poradził sobie z dwoma rywalami, a po starciu z trzecim padł w polu karnym. Igor Szczygieł przekonywał, że nic nie było, a zupełnie innego zdania był znajdujący się blisko całej sytuacji grający trener Tura Tomasz Zając. Arbiter tym razem przewinienia się jednak nie dopatrzył.
W końcówce gospodarze posyłali mnóstwo wrzutek pod bramkę Michała Kota, ale praktycznie każda z nich padała łupem obrońców Hetmana. Goście mogli zamknąć mecz. Ani Mikołaj Kosior, ani Krystian Mroczek nie potrafili jednak zamienić niezłych okazji na gole. W doliczonym czasie gry Kosior wyłożył futbolówkę do Jakuba Wardęskiego, ale ten źle ją przyjął i mimo „setki” nie było tak naprawdę nawet strzału.
Na koniec, przy stałym fragmencie gry, w pole karne ekipy z Zamościa pobiegł jeszcze Sebastian Ciołek. Zamiast 2:2 mogło być 1:3, bo lider tabeli wyszedł z kontrą na pustą bramkę. Nie potrafił jej jednak zamienić na gola.
Tur Milejów – Hetman Zamość 1:2 (0:2)
Bramki: Futa (58) – Skiba (22-z karnego), Serdiuk (41).
Tur: Ciołek – Kowalski, Futa, Skorek, Łopuszyński (69 Mazur), Kostiuk, Pleskot (76 Kahsay), Kucybała (46 Cielebąk), Zając, Kobus (59 Niewiński), Pryliński (46 Iwanek).
Hetman: Kot – Myszka (66 Zieliński), Serdiuk, Bartoś, Wołoch, Sikora (71 D. Dobromilski), Szczygieł (79 Mroczek), Ceci (59 Posielski), Yampol (87 Tomasiak), Eze (59 Kosior), Skiba (90+3 Wardęski).














Komentarze