Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Puławskie Azoty nadal na stracie. Minus 357 mln złotych

Jest trochę lepiej, ale nadal słabo. Grupa Azoty Puławy opublikowała wyniki finansowe za 2025 rok. Przychody wyraźnie wzrosły, ale zysku netto nadal brak. Zamiast niego jest strata. Producent nawozów w zeszłym roku tracił średnio 30 mln zł miesięcznie.
Puławskie Azoty nadal na stracie. Minus 357 mln złotych

Autor: rs/archiwum

Szukając pozytywów w opublikowanym raporcie - przychody ze sprzedaży wrosły rok do roku z 3,48 mld zł do 3,89 mld zł, a więc o ponad 400 mln zł. To najpewniej pozwoliło na uzyskanie zysku brutto ze sprzedaży w wysokości ponad 202 mln zł, przy ponad 127 milionowej stracie brutto rok wcześniej. 
Na uzyskanie zysku netto to jednak nie wystarczyło. Puławskie Azoty zaraportowały stratę rzędu 357 mln zł netto, a to oznacza, że to rentowności spółka ma ciągle dość daleko. Chociaż, być może nieco bliżej, niż rok temu, gdy strata netto przekraczała 367 mln zł. 

Nieco poprawiła się za to struktura wciąż bardzo wysokich zobowiązań finansowych, a więc zadłużenia spółki. Zobowiązania krótkoterminowe zredukowano z ponad 3,1 mld zł do niecałych 2,9 mld zł. Jednocześnie z 448 do ponad 536 mln zł wzrosły zobowiązania długoterminowe. 

Co to wszystko oznacza? Przemysł chemiczny nadal cierpi, a Grupa Azoty Puławy ma za sobą kolejny, trudny rok. Prezes GA, Marcin Celejewski, wskazuje na trudne otoczenie, w jakim działała spółka, zmienność cen gazu ziemnego, presją importową spoza UE oraz niestabilną sytuację w rolnictwie, co wymagało "ścisłej dyscypliny kosztowej i elastycznego zarządzania produkcją". 

- Pomimo tych uwarunkowań Grupa Azoty Puławy osiągnęła w 2025 roku skonsolidowane przychody ze sprzedaży na poziomie 3 896 mln zł oraz dodatni wynik EPIDTA 59 mln zł - podkreśla prezes. 

Najważniejszym segmentem działalności puławskiej grupy pozostaje pozostaje nawozów, która odpowiada za 86 proc. przychodów. "Puławom" udało się utrzymać pozycję ich największego producenta w kraju, zwiększając jednocześnie wolumen sprzedaży. Pozostałe niegdyś istotne segmenty działalności, produkcja chemikaliów, w tym głównie kaprolaktamu i melaminy - była wstrzymana. Ale, jak zaznacza Marcin Celejewski, spółka utrzymuje gotowość do ich ponownego uruchomienia tych instalacji "w bardziej sprzyjających warunkach". 

Inwestycje ograniczono do minimum, prowadząc - w porozumieniu z instytucjami finansowymi - "optymalizacje" celujące w dalsze obniżanie kosztów. - Dążymy do budowy organizacji bardziej zintegrowanej, efektywnej i odpornej na zmienność otoczenia, opartej na silnym i konkurencyjnym segmencie agro - zapowiedział prezes zarządu, dziękując pracownikom Azotów za ich zaangażowanie i profesjonalizm. 

Tymczasem poseł Michał Moskal (PiS), po zapoznaniu się z raportem za 2025 roku wskazał problemy, które jego zdaniem mogły przyczynić się do słabych wyników nie tylko zakładów w Puławach, ale całej Grupy Azoty S.A. Idąc w ślad za dokumentami publikowanymi przez związkowców zwrócił uwagę na dynamicznie rosnące koszty prawne ponoszone przez tarnowskiego, państwowego giganta. 

- Kompletny odlot kosztów na doradztwo i kancelarie prawne. Na samo doradztwo poszło 75 mln zł, czyli o 1416 proc. więcej, niż w 2023 roku. Na kancelarie prawne wydano ponad 21 mln zł, wzrost o 1436 proc. W tym czasie zatrudnia się ludzi związanych z Platformą, a zwykłym pracownikom opowiada bajki o ratowaniu spółki. (...) To nie jest restrukturyzacja tylko drenowanie firmy - powiedział. (...) Za te miliardowe straty zapłacą pracownicy, ich rodziny i całe lokalne społeczności - napisał parlamentarzysta pochodzący z Lubelszczyzny. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama