Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

PGE MKS El-Volt pokonał Eneę MKS Gniezno i w piątek w Lubinie powalczy o złoty medal mistrzostw Polski

Już przed meczem było wiadomo, że piątkowy mecz będzie miał znaczenie, tylko jeżeli w sobotę podopieczne Pawła Tetelewskiego pokonają Eneę MKS Gniezno. Ale tego spotkania można, a nawet trzeba było się obawiać. Lista kontuzjowanych jest tak długa, że można byłoby wypełnić zawodniczkami niejedną salę szpitalną. Stąd obowiązywało hasło „wszystkie szable do boju”, albo nawet „kto jest chociaż trochę zdrowy, niech idzie grać”.
PGE MKS El-Volt pokonał Eneę MKS Gniezno i w piątek w Lubinie powalczy o złoty medal mistrzostw Polski
Fragment sobotniego meczu w hali Globus

Autor: Materiały prasowe Orlen Superligi kobiet

W tych anormalnych warunkach, to co zaprezentował PGE MKS El-Volt Lublin w pierwszej połowie było mistrzostwem świata. Gospodynie grały z polotem, a Joanna Andruszak grała jak za najlepszych lat. Pewnym symbolem tej sytuacji jest fakt, że motorami napędowymi lubelskiego ataku były Dominika Więckowska i Wiktoria Gliwińska. Obie w normalnej sytuacji byłyby pewnie jednymi z ostatnich, które można było mianować do roli liderek. W końcu Dominika Więckowska jest znana z fantastycznej gry w obronie, ale w ataku ustępowała miejsca innym. Gliwińska do Lublina przychodziła raczej jako uzupełnienie i głęboka rezerwa. Tymczasem obie w ostatnich tygodniach grają jak natchnione.

Do przerwy lubelski zespół prowadził już 22:11 i w drugiej połowie można było skupić się na innych aspektach sobotniej rywalizacji. Tym najważniejszym było pożegnanie Weroniki Gawlik. Doświadczona bramkarka w tym sezonie kończy karierę, a spotkanie z Eneą MKS Gniezno było jej ostatnim w hali Globus. Gawlik obroniła w wielkim stylu jeden rzut karny, a także odbiła kilka piłek. Drugim ciekawym aspektem był debiut Nadii Chodoń. Szczypiornistka, która na co dzień gra w rezerwach, zdobyła nawet swoje pierwsze w karierze trafienie w Superlidze.

Na koniec były pożegnania, bo sobotni mecz był ostatnim występem nie tylko dla Gawlik. Ona kończy karierę, a nowych pracodawców znajdą sobie siostry Więckowskie, Gliwińska, Aleksandra Tomczyk, Szimonetta Plantea i Adrianna Górna. Zanim jednak panie na dobre pożegnają się z PGE MKS El-Volt Lublin muszą jeszcze wygrać w piątek w Lubinie. Tylko to da im mistrzostwo Polski. – Dopóki jest nas 7, to nie zabraknie nam charakteru. Jest w nas wiara i obiecuję, że będziemy walczyć z całych sił o zoty medal – powiedziała przez mikrofon kibicom Dominika Więckowska.

PGE MKS El-Volt Lublin – Enea MKS Gniezno 37:29 (22:11)

Lublin: Wdowiak, Gawlik – Przywara 8, Górna 8, Radosavljević 4, Więckowska 4, Andruszak 4, Gliwińska 3, Tomczyk 2, Rosiak 1, Matuszczyk 1, Szynkaruk 1, Chodoń 1, Owczaruk. Kary: 10 min. 

Gniezno: Hypka, Krupa – Głębocka 7, Łęgowska 4, Lipok 4, Szczepanik 4, Fegic 3, Bartkowiak 2, Musiał 2, Nurska 1, Rocha 1. Kary: 6 min. 

Widzów: 1500.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama