Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

"Wojskowi" na prowadzeniu. Legia Warszawa - Motor Lublin (relacja na żywo)

Zapraszamy na tekstową relację na żywo z meczu Legia Warszawa – Motor Lublin. Spotkanie rozpocznie się o godz. 17.30.
"Wojskowi" na prowadzeniu. Legia Warszawa - Motor Lublin (relacja na żywo)
W pierwszym meczu Motor zremisował u siebie z Legią 1:1

Autor: DW

Legia Warszawa – Motor Lublin 1:0

Bramki: Nsame (32).

Legia: Hindrich – Piątkowski, Augustyniak, Leszczyński, Chodyna, Elitim, Kapustka, Vinagre, Adamski, Nsame, Żewłakow.

Motor: Tratnik – Santos, Bartos, Najemski, Luberecki, Samper, Wolski, Karasek, Ndiaye, Czubak, Ronaldo.

Żółte kartki: Augustyniak - Ndiaye.

Sędziuje: Jarosław Przybył (Kluczbork).

Widzów: 

Rezerwowi: 

Legia: Tobiasz, Jędrzejczyk, Pankov, Arreiol, Szymański, W. Urbański, Krasniqi, K. Urbański, Kovacik, Colak, Rajović.

Motor: Kukulski, Wójcik, Matthys, Ede, Meyer, Stolarski, Łabojko, Scalet, Lewandowski, van Hoeven, Haxha, Dadashov.

--------------------------------------------

36' Karasek celnie, ale prosto w ręce bramkarza.

35' Ajajaj była całkiem niezła okazja na wyrównanie! Samper przerzuca piłkę nad rywalami do Ndiaye, a ten z ostrego kąta uderza od razu, z woleja. Niestety, obok bramki.

32' 1:0! Nsame. Wszystko zaczęło się od dalekiego wyrzutu piłki z autu Augustyniaka. Za chwilę ten sam gracz jeszcze dośrodkował w pole karne. Głową zgrał Piątkowski, a z bliska stopę dostawił tylko Nsame.

30' Walka przy linii bocznej, Ndiaye fauluje i ogląda kartkę.

24' Przypadkowe starcie Najemskiego z... Bartosem. Ten drugi potrzebuje pomocy medycznej.

23' Ronaldo w kontrze zagrywa zewnętrzną częścią stopy do Ndiaye, ale pierwszy przy piłce obrońca Legii.

21' Ajajaj kapitalna akcja Ndiaye. Najpierw efektownie zagrywa sobie piłkę piętą i mija jednego rywala, za chwilę obiega drugiego, ale Piątkowski dopadł pierwszy do futbolówki i zatrzymał atak "Jacka".

20' Kolejny nieudany rzut rożny Legii, jeszcze gorszy strzał, bardzo, bardzo wysoko nad bramką.

19' Chodyna kiwał na prawej flance, ale Luberecki odbił piłkę, która uderzyła gracza gospodarzy w... twarz. Piłka dla Motoru.

18' Znowu dobra szansa dla Czubaka, ale ostatecznie napastnik faulował w ataku, nie będzie rożnego.

16' Teraz jesteśmy po drugiej stronie boiska. Wrzutka z lewej, wrzutka z prawej, akcję kończy Elitim bardzo mocnym i bardzo niecelnym strzałem.

15' Jeszcze szanse na dośrodkowanie miał Samper, ale wyraźnie posłał piłkę nad bramką, szkoda.

15' Szansa na gola dla Motoru! Najpierw Ndiaye wrzuca z prawej strony, ale nad głową Czubaka, Ronaldo też nie trafił głową w piłkę. Portugalczyk zebrał jeszcze piłkę, dostał ją przed pole karne Samper, ale uderzył prosto w bramkarza.

14' Przeciągnięta centra Chodyny, piłka dla Motoru.

14' Santos wybija na rzut rożny.

13' Znowu wolny dla "Wojskowych", miejsce bardzo podobne, jak dosłownie kilka chwil temu.

12' Adamski atakował lewą flanką, ale świetnie wrócił Santos i odebrał piłkę.

10' Łapie bez problemów Tratnik.

10' Teraz wolny dla Legii na prawym skrzydle.

8' Bartos strzela w mur.

7' Augustyniak wysoko podniósł nogę i trafił Ronaldo. Jest wolny i kartka.

7' Dobre podanie Karaska do Czubaka, ale Piątkowski pierwszy przy piłce "kasuje" kolejny atak Motoru.

4' Kolejna bardzo dobra wrzutka Wolskiego, Hindrich z wielkimi problemami, Samper strzelał kolenem, ale nad bramką. Ostatecznie faul na bramkarzu.

4' Wolski znów spróbował bezpośrednio z rożnego wpakować piłkę do siatki. Odbija Hindrich na kolejny korner.

3' Karasek wygrywa pojedynek główkowy. Piłkę przejął Ronaldo i bez kompleksów "wjechał" między kilku rywali, a następnie uderzył mocno na bramkę. Hindrich odbija na rzut rożny.

2' Za chwilę centra... Bartosa z prawego skrzydła, ale wyraźnie za mocna. Łapie Hindrich.

2' Wolny dla Motoru, ale centrę Wolskiego wybija Legia. 

1' Zaczęła Legia.

--------------------------------------------

W zimie wydawało się to niemożliwe, ale jednak – Legia ciągle ma szansę zagrać w europejskich pucharach. Aby zająć piąte miejsce w tabeli „Wojskowym” nie wystarczy jednak zwycięstwo nad Motorem. Punkty muszą jeszcze stracić zarówno GKS Katowice, jak i Zagłębie Lubin.

– Moglibyśmy grać jak najdłużej. Koniec to koniec – przed nami ostatni mecz. Cieszę się, że walczymy o coś, nie w sensie utrzymania, ale coś więcej niż cel podstawowy. Trudno mi powiedzieć, jakie jest nastawienie do tego w szatni, ale drużyna jest świadoma, o co walczymy. Pokazała odpowiedzialność i dźwignęła trudną sytuację. Biorąc pod uwagę naszą historię w tym sezonie, to daliśmy sobie ogromną szansę. Będziemy chcieli to wykorzystać. Matematycznie, ktoś wyliczył, że mamy 15.5 procent szans na europejskie puchary. To jest jednak piłka, widzieliśmy już, co działo się w tym sezonie i nie patrzę na te procenty. Patrzę na to w ten sposób, że musimy wygrać. Warunkiem numer jeden jest zwycięstwo Legii Warszawa i nasłuchiwanie, co dzieje się w Białymstoku i Szczecinie. Jestem dobrej myśli, wierzę w to, że zajmiemy piąte miejsce – mówi Marek Papszun, trener Legii.

Ostatni mecz sezonu dla jego drużyny będzie oznaczał pożegnania z wieloma graczami.

– Jestem upoważniony, żeby przekazać tą informację, którzy zawodnicy jutro będą żegnani. Radovan Pankov podzielił się już tą informacją. Opublikowaliśmy już informację o Kacprze Tobiaszu. W tym gronie są też Juergen Elitim, Patryk Kun i Ermal Krasniqi. To są zawodnicy, których mam nadzieję po zwycięskim meczu, będziemy z należytymi honorami żegnać – dodaje trener Papszun.

Motor swój cel też osiągnął – po remisie z Cracovią zapewnił sobie ligowy byt. Żółto-biało-niebiescy nadal mogą jednak zakończyć rozgrywki na siódmym miejscu, czyli dokładnie tym samym, co przed rokiem. To też nie będzie jednak łatwe zadanie. Przede wszystkim piłkarze z Lublina musieliby wygrać przy ul. Łazienkowskiej, a dodatkowo liczyć na kilka korzystnych wyników w innych spotkaniach.

Goście zapowiadają jednak, że nie mają zamiaru oddawać rywalom punktów za darmo i że wyjdą najmocniejszym składem, na jaki ich obecnie stać. 

– Powalczymy o zwycięstwo. Musimy szanować naszych kibiców, którzy pewnie pojadą tam w komplecie i szanować inne drużyny, które grają o poszczególne miejsca – zapowiada trener Stolarski.

A skoro Karol Czubak ciągle walczy o koronę króla strzelców PKO BP Ekstraklasy, to można się spodziewać, że drużyna też spróbuje mu w tym pomóc.

– W tym ostatnim meczu spróbuję jeszcze coś dołożyć do swojego dorobku. Jestem w dobrej dyspozycji, dlatego pojedziemy do Warszawy, żeby wygrać, a ja będę chciał coś strzelić i pomóc zespołowi – zapowiada „Czubi”.

Dzisiejsze spotkanie na pewno opuści pauzujący za kartki Ivo Rodrigues.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama