Jak na pierwszą edycję, wyprzedaż cieszyła się sporym zainteresowaniem. Mieszkańcy przynosili rzeczy, które zalegały w domach, piwnicach i na strychach, a odwiedzający mogli znaleźć prawdziwe perełki z drugiej ręki, porozmawiać i spędzić czas w sąsiedzkiej atmosferze.
Uczestnicy podkreślali, że pomysł bardzo im się spodobał. Dla wielu była to nie tylko okazja do sprzedaży i zakupów, ale przede wszystkim świetna forma integracji lokalnej społeczności. Wyprzedaż pokazała, że proste, oddolne inicjatywy mogą ożywiać przestrzeń miasta i sprzyjać spotkaniom mieszkańców.
Organizatorzy zapowiadali wydarzenie jako lokalne, sąsiedzkie spotkanie w duchu zero waste. Po pozytywnym odbiorze pierwszej edycji można przypuszczać, że podobne inicjatywy mają szansę na stałe wpisać się w kalendarz kazimierskich wydarzeń.














Komentarze