Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Zamość

Akt rozpaczy w ratuszu. Jak spóźniony list zmiótł wiceprezydenta ze stanowiska

Niedopełnienie kluczowych terminów, ukrywanie prawdy przed radnymi i nagła dymisja na szczytach zamojskiej władzy. Ostatnia sesja Rady Miasta Zamość odsłoniła kulisy gigantycznego blamażu związanego z tzw. uchwałami oświatowymi. Przez brak terminowego i skutecznego powiadomienia kuratora oświaty, miasto bezpowrotnie zaprzepaściło szansę na reorganizację sieci szkół i przedszkoli. Gdy sprawa wyszła na jaw, wiceprezydent Kudela podał się do dymisji, a oburzeni radni wprost mówią o urzędniczym skandalu.
Sesja Rady Miasta Zamość

Źródło: eSesja, Marek Kudela/fb

Fatalny błąd i uciekający czas

Procedury prawne potrafią być bezwzględne, o czym zamojski magistrat przekonał się w najgorszy możliwy sposób. Planowana na przełom 2025 i 2026 roku wielka reorganizacja miejskich szkół i przedszkoli miała przynieść miastu niezbędne oszczędności i uporządkować strukturę lokalnej edukacji. Aby jednak zmiany weszły w życie zgodnie z literą prawa, urzędnicy musieli dopełnić rygorystycznych terminów i na czas powiadomić o swoich zamiarach kuratora oświaty.

To właśnie na tym najprostszym, biurokratycznym etapie doszło do katastrofalnego uchybienia. Kluczowe pismo nie zostało skutecznie doręczone w wymaganym terminie. Z powodu tego jednego niedopatrzenia cała skomplikowana reforma oświatowa została formalnie sparaliżowana, a wielomiesięczna praca urzędników oraz przygotowywane uchwały wylądowały w koszu.

„Trzymanie radnych w niewiedzy to skandal”

Kulisy tej urzędniczej kompromitacji zostały bezlitośnie obnażone na sesji Rady Miasta przez radną Agnieszkę Jaczyńską. W swoim niezwykle emocjonalnym i ostrym wystąpieniu zrecenzowała ona zakulisowe próby ratowania sytuacji przez władze Zamościa, gdy te zorientowały się, że przegapiły ustawowy kalendarz.

„To, co działo się w ratuszu po zawaleniu terminów, można nazwać jedynie aktem rozpaczy” – mówiła zza mównicy radna Jaczyńska.

„Próby odkręcania sprawy na ostatnią chwilę były z góry skazane na porażkę. Jednak największym skandalem w tej całej sytuacji było trzymanie radnych w całkowitej niewiedzy. Ukrywanie przed nami faktu, że reforma oświatowa właśnie legła w gruzach, jest niedopuszczalne” – grzmiała radna.

Polityczny rachunek i dymisja wiceprezydenta

Polityczny koszt tego oświatowego paraliżu okazał się natychmiastowy i niezwykle wysoki. Głównym odpowiedzialnym za zaistniały kryzys stał się wiceprezydent Kudela, który bezpośrednio nadzorował zamojską edukację i odpowiadał za przeprowadzenie uchwał przez procedurę prawną.

Presja opinii publicznej, powaga błędu oraz oburzenie na sali obrad doprowadziły do trzęsienia ziemi w ratuszu – wiceprezydent Kudela złożył rezygnację.

Zamojski thriller urzędniczy pokazuje, jak wielkie reformy i losy miejskich placówek mogą rozbić się o zwykłe, biurokratyczne zaniedbanie. Choć nagła dymisja na szczycie miała uspokoić nastroje, jenak wciąż krążą pytania o to, jak ten fatalny błąd wpłynie na stabilność finansową zamojskich szkół oraz losy setek dzieci, których przyszłość ważyła się w niedoręczonym na czas liście.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama