Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Policja złapała mordercę z Białej Podlaskiej. „Wszyscy wiemy, czym zajmowała się ofiara”

- Złapaliśmy mordercę - ogłosił nadkomisarz Andrzej Fiołek, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Funkcjonariusze aresztowali 36-letniego mężczyznę posługującego się dokumentami obywatela Gruzji. Ten strzałami z broni na ulicach Białej Podlaskiej zabił artystę Siemiona Skrepeckiego.
Policja złapała mordercę z Białej Podlaskiej. „Wszyscy wiemy, czym zajmowała się ofiara”

Autor: JM/Lubelska Policja

- Niewątpliwie mamy do czynienia z sukcesem Lubelskiej Grupy Śledczej w sprawie zabójstwa 44-letniego obywatela Rosji, do którego doszło w biały dzień na ulicach Białej Podlaskiej. Wiedzieliśmy od początku, że strzelec był jeden. Był to mężczyzna, który podszedł do ofiary, oddał kilka strzałów i oddalił się pieszo w nieznanym kierunku. Apelowaliśmy o współpracę z mieszkańcami, o przekazywanie nam wszelkich informacji, nagrań z kamer monitoringu i wideorejestratorów, nawet anonimowo. I okazało się to bardzo ważnym, pomocnym elementem, który pozwolił policjantom ustalić personalia tego mężczyzny, a następnie miejsce jego pobytu - mówi Andrzej Fiołej z Komendy Wojewódzkiej Policji.

Przekazał, że gdy policji nie udaje się zatrzymać sprawcy na gorącym uczynku, konieczne jest wykorzystanie metod pracy kryminalnej. 

- Te ustalenia doprowadziły nas do jednego z hosteli pod Warszawą. 18 czerwca rano, przy wsparciu policyjnych kontrterrorystów, dokonano zatrzymania tego mężczyzny. Obecnie na miejscu trwają dalsze czynności z jego udziałem - informuje rzecznik KWP.

Obywatel Gruzji zaskoczony przez kontrterrorystów

Fiołek relacjonuje, że zatrzymany to 36-latek, który posługuje się dokumentami obywatela Gruzji. 

- Wiedzieliśmy, że jest niebezpieczny. Dopuścił się zabójstwa z użyciem broni palnej. Nie wiedzieliśmy, czy nadal posiada broń. Zatrzymanie go zaskoczyło. Przeprowadziliśmy bardzo szybką, dynamiczną akcję kontrterrorystów. Nie miał żadnych możliwości ucieczki. 

Śledczy zabezpieczyli również samochód.

- Z dotychczasowych ustaleń wynika, że sprawca podszedł do ofiary pieszo, oddał kilka strzałów i pieszo oddalił się z miejsca zdarzenia. Najprawdopodobniej później przesiadł się do samochodu, ale jest jeszcze zbyt wcześnie, aby podawać więcej szczegółów. Działo się to wszystko w bardzo ruchliwym miejscu. Wielu świadków słyszało strzały. Widziało uciekającego mężczyznę. Wszystkie te informacje będą oczywiście weryfikowane.

Co zaś z dwoma Białorusinami, którzy najpierw zostali zatrzymani, a następnie zwolnieni?

- Były to osoby zatrzymane bezpośrednio po zdarzeniu, ponieważ ich zachowanie mogło wskazywać na związek ze sprawą. Szybko odjechali z miejsca zdarzenia i udali się pod konsulat Białorusi. Przeprowadzono z nimi czynności. Ale wykluczyliśmy ich związek z zabójstwem i zostali zwolnieni. Podobnie było z jeszcze jednym mężczyzną zatrzymanym wcześniej. Jego udział również nie został potwierdzony.

Mundurowi badają, gdzie porzucona została broń, którą 36-latek dokonał zbrodni.

- Ustalamy też, czy człowiek ten przebywał w Polsce stale, czy też wyjeżdżał i wracał. Będziemy wyjaśniać, czy ktoś pomagał mu w organizacji tego przestępstwa lub w ucieczce. Na tę chwilę wszystko wskazuje jednak na to, że działał sam. Ustalamy również, kiedy i gdzie przygotowywał się do popełnienia tego czynu. Nie mam informacji, żeby posiadał bilety lub przygotowaną drogę ucieczki. Być może uznał, że skoro przez kilka dni nie został zatrzymany, uniknie odpowiedzialności - stwierdza stwierdza rzecznik KWP.

Wszyscy wiemy, czym zajmowała się ofiara

Pisaliśmy już, że ofiarą 36-latka jest Siemion Skrepecki. Ten naprawdę nazywał się Robert Kuzowkow, ale pod artystycznym pseudonimem malował satyryczne obrazy, na których odważnie krytykował chociażby Władimira Putina. Mężczyzna mieszkał z rodziną w Polsce. Zastrzelony został 15 czerwca, tuż przed godziną 10:00, na ulicy Królowej Jadwigi w Białej Podlaskiej. 

- Jest jeszcze zbyt wcześnie, żeby mówić o konkretnym motywie. Będziemy ustalać, czy morderca działał na czyjeś zlecenie, czy też sam zaplanował tę zbrodnię. Wszyscy natomiast wiemy, czym zajmowała się ofiara. Natomiast szczegóły dotyczące przebiegu samego zabójstwa pozostawiam bez komentarza. Na pewno mamy zatrzymanego mężczyznę wytypowanego w wyniku pracy operacyjnej i śledczej. Nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Musimy jednak zgromadzić bardzo mocny materiał dowodowy, w tym nagrania, które będą niepodważalne przed sądem. To sąd najpierw zdecyduje o tymczasowym aresztowaniu, a później będzie rozstrzygał o winie lub niewinności tego mężczyzny - mówi Andrzej Fiołek z Komendy Wojewódzkiej Policji.

36-letni morderca zostanie przewieziony do Lublina, gdzie usłyszy zarzuty. Sprawa została przekazana do Prokuratury Krajowej, która musi zapoznać się z całością materiału dowodowego, również z dokumentacją sporządzaną podczas zatrzymania podejrzanego. Decyzje procesowe zapadną najprawdopodobniej 19 albo 20 czerwca.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama