Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Najbardziej wykwalifikowane pielęgniarki bez nocnych i świątecznych dyżurów? Spór w Radecznicy

Czy najbardziej wykształcone pielęgniarki powinny pracować wyłącznie na dziennej zmianie? Personel alarmuje o możliwych skutkach dla pracowników i pacjentów, natomiast dyrekcja przekonuje, że analizowane zmiany mają służyć lepszej organizacji pracy i poprawie bezpieczeństwa.
Najbardziej wykwalifikowane pielęgniarki bez nocnych i świątecznych dyżurów? Spór w Radecznicy

Źródło: SPWSP

W całej Polsce trwa debata o tym, ile dyżurów powinien wykonywać personel medyczny. Tymczasem do naszej redakcji trafił list od pracowników Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego im. św. Antoniego w Radecznicy. Jego autorki, podpisujące się jako „Niezadowolone pielęgniarki”, sprzeciwiają się planowanej reorganizacji pracy, która – ich zdaniem – może wejść w życie 1 lipca 2026 roku.

Według przedstawionych informacji pielęgniarki z tytułem magistra pielęgniarstwa oraz specjalizacją (grupa 2) miałyby zostać siłowo wyłączone z pracy zmianowej i skierowane wyłącznie na dyżury dzienne.

W opinii autorek listu takie rozwiązanie oznaczałoby pozbawienie tej grupy możliwości uzyskiwania dodatków za pracę w nocy, niedzielę i święta.

– Jest to bezpośrednie uderzenie w najbardziej wykwalifikowaną kadrę. Zamiast docenić wiedzę i lata nauki pracowników, dyrekcja stosuje wobec nich swoistą karę za wysokie wykształcenie. Przeniesienie na system wyłącznie dzienny ma na celu odebranie tym pielęgniarkom ustawowych dodatków za porę nocną oraz dni wolne. W ten cyniczny sposób szpital chce zniwelować skutki finansowe należnych im z mocy ustawy podwyżek od 1 lipca 2026 roku – piszą w liście do naszej redakcji „Niezadowolone pielęgniarki”.

Pielęgniarki wskazują również na potencjalne skutki organizacyjne tych zmian. Ich zdaniem większa liczba dyżurów nocnych zostałaby przeniesiona na personel z grup 5 i 6.

– Pielęgniarki z grup 5 i 6 będą zmuszone brać ogromną, ponadludzką liczbę nocy – szacuje się, że będzie to nawet 9 do 10 dyżurów nocnych w miesiącu na jedną osobę. Taki system pracy uniemożliwi biologiczną i psychiczną regenerację organizmu. Organizm pracujący w tak morderczym rytmie wchodzi w stan skrajnego, permanentnego przemęczenia. Medycyna pracy jasno wskazuje, że chroniczny brak snu i wycieńczenie drastycznie obniżają koncentrację oraz czas reakcji. W warunkach szpitalnych jest to prosta droga do tragicznych w skutkach błędów medycznych, takich jak pomyłki przy dawkowaniu i podawaniu silnych leków psychotropowych – piszą.

Według autorek listu przemęczenie personelu mogłoby zwiększyć ryzyko błędów medycznych, szczególnie w placówce psychiatrycznej, gdzie pacjenci wymagają stałej obserwacji i szybkiego reagowania na sytuacje kryzysowe. W liście czytamy:

"Przepracowana pielęgniarka nie będzie w stanie w porę zareagować na agresję pacjenta, co stwarza ryzyko ciężkich pobić, samookaleczeń czy innych tragicznych incydentów na oddziałach. Nie godzimy się, aby partykularne interesy finansowe dyrekcji i próby "kreatywnej księgowości" były stawiane wyżej niż przepisy prawa pracy oraz ludzkie zdrowie i życie"

Dyrekcja: zarzuty są przedwczesne

Dyrekcja szpitala, odpowiadając na te zarzuty, podkreśla, że list został przesłany anonimowo, co – jak zaznacza – uniemożliwia ocenę, kto jest jego autorem i jak liczną grupę pracowników reprezentuje.

W przekazanej nam odpowiedzi kierownictwo placówki wskazuje, że pracownicy mają możliwość zgłaszania uwag za pośrednictwem przełożonych, Naczelnej Pielęgniarki, dyrekcji oraz działających w szpitalu organizacji związkowych. Jak podkreśla dyrekcja, dotychczas nie wpłynęły oficjalne wystąpienia odpowiadające skali zarzutów przedstawionych w liście.

Szpital potwierdza jednocześnie, że prowadzone są analizy dotyczące organizacji pracy personelu pielęgniarskiego. Jak podkreślono, proces konsultacyjny nie został jeszcze zakończony, a żadne ostateczne rozwiązania nie zostały wdrożone.

– Stanowczo podkreślamy, że celem prowadzonych prac nie jest ograniczanie praw pracowniczych ani obniżanie poziomu wynagrodzeń. Ich podstawowym założeniem jest poprawa bezpieczeństwa pacjentów, podniesienie jakości opieki pielęgniarskiej oraz lepsze wykorzystanie kompetencji zawodowych personelu zgodnie z wykształceniem, kwalifikacjami i adekwatnym zakresem odpowiedzialności – twierdzi dyrekcja placówki.

Przedstawiciele szpitala odrzucają również zarzuty o dyskryminację czy działania motywowane wyłącznie względami finansowymi.

„Wszelkie decyzje organizacyjne podejmowane są w ramach ustawowych kompetencji pracodawcy, z uwzględnieniem obowiązujących przepisów prawa pracy, przepisów regulujących działalność podmiotów leczniczych oraz nadrzędnego celu, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa pacjentów i ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych” – czytamy w przesłanym komunikacie.

Przedstawiciele placówki podkreślają również, że jako publiczny podmiot leczniczy są zobowiązani zarówno do zapewnienia bezpieczeństwa pacjentów, jak i do racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi oraz przestrzegania dyscypliny finansów publicznych.

Zmiany od 1 lipca

Na obecnym etapie trudno przesądzić o ostatecznym kształcie zmian organizacyjnych. Personel pielęgniarski obawia się pogorszenia warunków pracy i spadku poziomu bezpieczeństwa na oddziałach, natomiast dyrekcja przekonuje, że analizowane rozwiązania mają służyć poprawie jakości opieki oraz efektywniejszemu wykorzystaniu kwalifikacji zawodowych pracowników.

Przypomnijmy, że od 1 lipca mają wzrosnąć ustawowe minimalne wynagrodzenia pracowników ochrony zdrowia. Jak podaje "Gazeta Prawna" minimalne wynagrodzenie zasadnicze pielęgniarki z tytułem magistra i specjalizacją ma wynieść około 11,5 tys. zł brutto miesięcznie. Dla grup 5 i 6 będzie to odpowiednio około 9,1 tys. zł oraz 8,4 tys. zł brutto. Jednocześnie istotną część dochodów personelu medycznego stanowią dodatki związane z pracą zmianową, w tym za dyżury nocne, weekendowe i świąteczne. To właśnie możliwość pełnienia takich dyżurów jest jednym z elementów sporu pomiędzy częścią pielęgniarek a dyrekcją szpitala.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama