Powiedzieć, że lato w Lublinie było gorące, to nic nie powiedzieć. Na pewno było też wietrzne, bo z szatni Motoru wywiało aż 14 piłkarzy. W tym gronie był kapitan Bartosz Wolski, podstawowy bramkarz Ivan Brkić czy zmieniający się na pozycji numer sześć: Sergi Samper i Jakub Łabojko.
W ekipie żółto-biało-niebieskich nie ma też Michała Króla czy Bradly van Hoevena. A to wcale nie musi być koniec. W kontrakcie Filipa Lubereckiego znajduje się klauzula wykupu. Według mediów to jedynie 1,5 miliona euro. Jedynie, bo „Luberek”, to przecież ciągle zaledwie 21-letni lewy obrońca, a już ze sporym doświadczeniem. Na pewno jeden z najlepszych graczy na tej pozycji w PKO BP Ekstraklasie. Jeżeli jakiś klub przeleje na konto Motoru odpowiednią kwotę, a dodatkowo przekona do swojego projektu piłkarza, to chcąc nie chcąc, trzeba będzie do listy ubytków dopisać kolejne nazwisko.
Na szczęście sam zawodnik przyznaje, że na siłę nie będzie szukał transferu. Pozostaje więc uzbroić się w cierpliwość i mieć nadzieję, że nikt na finiszu letniego okienka transferowego nie przypomni sobie o tym młodym, zdolnym obrońcy z Motoru.
Z nowych twarzy trzeba wspomnieć przede wszystkim Polaków: Bartosza Bereszyńskiego i Mateusza Łegowskiego. Takiego piłkarza, jak „Bereś” w Lublinie jeszcze nie było. W końcu to reprezentant Polski (59 występów z orzełkiem na piersi), który wniesie do drużyny niesamowite doświadczenie z tego najwyższego poziomu. Do końca letniego okienka żółto-biało-niebiescy powinni jeszcze przeprowadzić trzy kolejne transfery. Jednym z nich ma być Tin Plavotić, 29-letni stoper, który trzy ostatnie lata spędził w Austrii Wiedeń.
Skala zmian kadrowych zaskoczyła kibiców, ale jeszcze bardziej zdumiewająca była roszada na ławce trenerskiej. Zbigniew Jakubas zdecydował się pożegnać z Mateusz Stolarskim, a w jego miejsce zatrudnić Mariusza Misiurę, ostatnio szkoleniowca Wisły Płock. Wiele osób obawiało się, że to oznacza odejście od efektownej, czasami szalonej gry na rzecz skomasowanej defensywy i „lagi” do przodu. Tak się jednak składa, że podczas środowej prezentacji nowego zespołu, trener Misiura zapowiedział, że aż takich drastycznych zmian nie będzie.
– Kiedy przyszedłem na pierwszy trening i zobaczyłem, jakie umiejętności mają chłopaki, to uznałem, że nie możemy grać inaczej – musimy ofensywnie. Kluczem jest abyśmy byli bardziej zdyscyplinowani w tyłach. Nie chcemy jednak przesadzać. Jeżeli drużyna ma większy potencjał ofensywny, to chcemy go jeszcze wyzwolić, żeby zawodnicy mogli pokazać najlepszą wersję siebie – przyznał szkoleniowiec.
– To, że w poprzednim sezonie graliśmy przez pewien czas defensywnie, to nie znaczy, że jestem zwolennikiem takiej gry. Myślę, że ten sztab szkoleniowy, osoby, które w nim pracują, mają wajchę przesuniętą na ofensywę. Patrząc na to, jakimi zawodnikami dysponujemy, będziemy chcieli wykorzystać ten potencjał – zapewniał trener Misiura.
Po rewolucji kadrowej trzeba było znaleźć nowego kapitana. Wybór padł na Karola Czubaka, a jego zastępcą będzie Ivo Rdorigues.
– Ja jestem pierwszym kapitanem, ale jest też Ivo i jeszcze rada drużyny. Razem będziemy zarządzać, będziemy liderami, ale mam nadzieje, że ich będzie nie czterech-pięciu, ale jeszcze więcej. Liczymy, że drużyna będzie jeszcze lepsza, że będzie potrafiła narzucić swój styl gry i że damy kibicom radość w każdym meczu. Wiemy, że mamy od nich wsparcie – mówi Karol Czubak.
Jak zakończy się ta letnia rewolucja? Ostatnie przykłady pokazały, że aż tak gruntowna przebudowa w krótkim czasie, to kiepski pomysł. Wiedzą coś o tym właśnie... kibice niedzielnego rywala żółto-biało-niebieskich. A trzeba pamiętać, że Widzew wydawał miliony. Motor nie zapłacił za nowych piłkarzy ani złotówki. Ma też jeszcze węższą kadrę niż poprzednio, na kilku pozycjach brakuje rywalizacji, a zespół uzupełniła młodzież, która grała ostatnio w IV lidze.
W uniwersum polskiej piłki zdarzały się jednak dziwniejsze rzeczy, więc może to akurat drużyna z Lublina błyskawicznie odpali?
Na pewno już na dzień dobry czeka ją bardzo trudny i ważny egzamin. W Łodzi poszli po rozum do głowy i tym razem nie szaleli. Pod względem transferów lato było bardzo spokojne. Co ciekawe, po zaledwie kilku miesiącach, z drużyną Aleksandara Vukovica rozstał się Osman Bukari, czyli najdroższy piłkarz w PKO BP Ekstraklasie (ponad pięć milionów euro). Skrzydłowy został wypożyczony do Crveny Zvezdy.
W Łodzi pojawił się za to Karol Świderski, czyli ciągle reprezentacyjny napastnik. A w kadrze Widzewa nie brakuje przecież innych, znanych nazwisk, z Przemysławem Wiśniewskim czy Bartłomiejem Drągowskim na czele. W napadzie jest też przecież Sebastian Bergier, co oznacza, że już na dzień dobry, defensywa Motoru raczej będzie miała ręce pełne roboty.
Gospodarze niedzielnego spotkania mają jednak swoje problemy. Największym wydaje się poważna kontuzja Carlosa Isaaca. Hiszpan podczas sparingu z Puszczą Niepołomice uszkodził kolano i czeka go kilka miesięcy przerwy. Podobnego urazu doznał Samuel Akere, ale on ma odpoczywać tygodnie, nie miesiące.
LETNIE SPARINGI MOTORU LUBLIN
Motor Lublin – Hapoel Jerozolima 2:0
Bramki: Czubak, Meyer.
Motor Lublin – Polonia Warszawa 2:1 (0:1)
Bramki: Meyer (54), Lewandowski (77) – Skrabb (23).
Motor: Tratnik – Brzozowski (33 Santos), Bereszyński (67 Akatow), Bartos, Luberecki, Ndiaye (86 Kraska), Meyer (67 Lewandowski), Simon (71 Złomańczuk), Rodrigues (46 Łęgowski), Aiko (33 Ronaldo), Czubak (86 Gregorski).
Motor Lublin – Warta Poznań 4:1 (1:0)
Bramki: Haxha (7), Czubak (59, 68), Plichta (83) – Smoczyński (89-z karnego).
Motor: Popa (46 Tratnik) – K. Brzozowski, Matthys (73 Złomańczuk), Ede, Luberecki, Bartos (78 Akatau), Simon (82 Bruliński), Lewandowski (78 Koziej), Haxha (46 Kraska), Czubak (73 Plichta), Ndiaye (82 Bereza).
Motor Lublin – Dinamo Bukareszt 3:1 (1:1)
Bramki: Dutu (29-samobójcza), Ronaldo (66), Luberecki (77) – Pop (26).
Motor: Tratnik (46 Popa) – Santos (78 K. Brzozowski), Bartos (75 Akatau), Matthys (71 Ede), Luberecki (81 Pacek), Simon (90 Bereza), Meyer (81 Złomańczuk), Lewandowski (75 Koziej), Ndiaye (71 Plichta), Czubak (46 Haxha), Ronaldo (78 Kraska).
KADRA MOTORU LUBLIN NA RUNDĘ JESIENNĄ SEZONU 2026/2027
Bramkarze: Patryk Kukulski (04), Borys Mołdach (09), Mihai Popa (00), Gasper Tratnik (00)
Obrońcy: Artem Akatov (07), Marek Bartos (96), Bartosz Bereszyński (92), Krystian Brzozowski (08), Filip Luberecki (05), Paskal Meyer (05), Tin Plavotić (97), Thomas Santos (98).
Pomocnicy: Makan Aiko (01), Yacine Bourhane (98), Florian Haxha (02), Franciszek Lewandowski (08), Konrad Kraska (07), Mateusz Łęgowski (03), Jacques Ndiaye (03), Christopher Simon (99), Ivo Rodrigues (95), Fabio Ronaldo (01), Kacper Szymanek (05), Marcel Złomańczuk (05).
Napastnicy: Karol Czubak (00), Dominik Gregorski (06), Kacper Plichta (07).
Przybyli: Mihai Popa (CFR Cluj), Bartosz Bereszyński (Palermo), Mateusz Łęgowski (Eyupspor), Makan Aiko (CD Tondela), Dominik Gregorski (Zagłębie II Lubin), Yacine Bourhane (Aris Limassol), Tin Plavotić (Austria Wiedeń), Złomańczuk, Akatov, Kraska, Brzozowski (wszyscy z drugiej drużyny), Christopher Simon (powrót z wypożyczenia do Puszczy Niepołomice), Oskar Jeż (powrót z wypożyczenia do Podlasia Biała Podlaska), Kacper Szymanek (powrót z wypożyczenia do Warty Poznań).
Ubyli: Ivan Brkić (Legia Warszawa), Michał Król (Wisła Płock), Bartosz Wolski (GKS Katowice), Kacper Karasek (Radomiak), Jakub Łabojko (Piast Gliwice), Mathieu Scalet (Odra Opole), Arkadiusz Najemski, Renat Dadashov, Bradly van Hoeven, Paweł Stolarski (wszyscy koniec kontraktów), Filip Wójcik (Ruch Chorzów), Sergi Samper (Debreceni VSC), Bright Ede (Deportivo La Coruna), Herve Matthys (AIK), Oskar Jeż (Podlasie Biała Podlaska).

Komentarze