Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Alarm bombowy w szpitalu i atak na policjantów. 42-latek trafił do aresztu

Najpierw miał poinformować o bombie w bialskim szpitalu, a później podczas próby zatrzymania zaatakować interweniujących policjantów. Przemysław H. został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Alarm bombowy w szpitalu i atak na policjantów. 42-latek trafił do aresztu

Autor: pixabay.com

Jak ustalili śledczy, 12 września w Białej Podlaskiej, 42-latek miał zadzwonić do pracownika ochrony Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego i poinformować go o rzekomym podłożeniu ładunku wybuchowego. Mężczyzna miał również przekazać, że konieczna jest ewakuacja pacjentów i personelu.

Zawiadomienie postawiło służby na nogi. 

Szyba spadła kilka centymetrów od policjanta

Policjanci podjęli próbę zatrzymania podejrzanego. Podczas interwencji mężczyzna miał stawiać gwałtowny opór. Według ustaleń prokuratury, w pewnym momencie zrzucił z okna strychowego szklaną taflę. Szyba spadła w kierunku przechodzącego wzdłuż budynku nadkom. Bogdana G.

– Zamierzonego celu nie osiągnął wyłącznie dzięki przytomnej reakcji innego policjanta, który ostrzegł kolegę – umożliwiło to odskok i uniknięcie uderzenia spadającą szybą, która rozbiła się kilka centymetrów od funkcjonariusza – mówi prokurator Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. 

Prokuratura zarzuca również 42-latkowi, że podczas interwencji rzucał w funkcjonariuszy różnymi przedmiotami i kierował wobec nich groźby, chcąc zmusić ich do odstąpienia od zatrzymania. Miał w ten sposób wywierać wpływ na czynności służbowe dziesięciu policjantów. Śledczy zarzucają mu także znieważenie. 

Cztery zarzuty i tymczasowy areszt

Przemysław H. usłyszał łącznie cztery zarzuty. Dotyczą one wywołania fałszywego alarmu, usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, czynnej napaści i wywierania wpływu na czynności policjantów oraz ich znieważenia.

Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Jak wynika z informacji prokuratury, powiedział jedynie, że ze względu na chorobę nie pamięta zdarzenia. 42-latek nie był wcześniej karany.

Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Białej Podlaskiej Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Sąd uznał, że zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów, a izolacja mężczyzny jest konieczna dla prawidłowego toku postępowania.

Śledztwo prowadzi Komenda Miejska Policji w Białej Podlaskiej pod nadzorem miejscowej prokuratury. Za zarzucane czyny 42-latkowi może grozić od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama