Pogoń-Sokół to drużyna z ambicjami, która jest mocna przede wszystkim u siebie. Najlepiej świadczy o tym bilans domowych meczów z poprzednich rozgrywek. Na swoim stadionie ekipa z Lubaczowa zanotowała: dziewięć zwycięstw, sześć remisów i tylko dwie porażki. Klub z Chełma też zgubił tam dwa „oczka” we wrześniu ubiegłego roku.
Tym razem trener Ireneusz Pietrzykowski przygotował dla rywali niespodziankę. Goście wyszli w ustawieniu z czterema obrońcami. Od początku bardzo dobrze czuli się na boisku w Lubaczowie i mieli swoje sytuacje. Po stałych fragmentach gry groźni byli: Paweł Koncewicz-Żyłka czy Maks Cichocki. Niezłe szanse na gole mieli jednak również: Maksymilian Banaszewski czy Krystian Okoniewski.
Mimo kilku okazji nie udało się otworzyć wyniku. W efekcie do przerwy było 0:0. W drugiej odsłonie gra się wyrównała. Wiadomo, że z biegiem czasu w dużym upale sił było coraz mniej, a przestrzeni na boisku więcej. Adam Wilk musiał się dwa razy wykazać, ale swoją robotę wykonał bez zarzutu.
Bohaterem ekipy z Chełma został jednak kto inny – Jakub Kuzdra. Tym razem rezerwowy pojawił się na murawie dopiero w 80 minucie. I to nie na swojej pozycji, bo wszedł na skrzydło. Mimo to, jakieś 120 sekund później od razu znalazł się w odpowiednim miejscu i wykończył kontrę swojej drużyny. Przy okazji zapewnił biało-zielonym trzy cenne punkty na inaugurację.
– Chyba można powiedzieć, że pierwsza połowa była dobra, a nawet bardzo dobra w naszym wykonaniu. Myślę, że gospodarze byli trochę zaskoczeni, że zmieniliśmy ustawienie na czterech obrońców. Dzięki temu mieliśmy sporo sytuacji, a te nasze działania z piłką też były na dobrym poziomie. Problem był taki, że nic nie strzeliliśmy – wyjaśnia Ireneusz Pietrzykowski.
Co działo się później zdaniem szkoleniowca?
– Wiadomo, że w taką pogodę nie było łatwo utrzymać wysokiej intensywności. Uważam, że w tym upale i tak pokazaliśmy się z dobrej strony. Gra była bardziej wyrównana, rywale też mieli swoje okazje, ale to my zdobyliśmy jedynego gola po kontrze. To była nagroda za ciężką pracę, którą drużyna wykonała w tych trudnych warunkach – cieszy się opiekun Chełmianki.
Słówko trzeba wspomnieć na temat Kuzdry, który w barwach biało-zielonych jest niezwykle skuteczny. W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu zdobył cztery gole w 12 meczach, a teraz w 13 występie już po raz piąty wpisał się na listę strzelców.
– To bardzo ważne dla nas, że rezerwowy w trudnym momencie potrafił wejść na boisku i strzelić bramkę, dzięki której zdobyliśmy trzy punkty. Tym bardziej, że Kuba wszedł nie na swoją pozycję – na skrzydło. Bardzo się cieszymy i czekamy na kolejnego rywala – dodaje trener Pietrzykowski.
A tym rywalem w następny weekend będzie Sokół Kolbuszowa Dolna. Spotkanie w Chełmie zaplanowano na sobotę, 8 sierpnia (godz. 15).
Pogoń-Sokół Lubaczów – Chełmianka 0:1 (0:0)
Bramka: Kuzdra (82).
Chełmianka: Wilk – P. Cichocki (65 Maszkowski), M. Cichocki, Jakubowski, Koncewicz-Żyłka, Bahonko (65 Wiatrak), Krawczun (80 Kuzdra, 90 Jabłoński), Banaszewski, Koziej, Tomczyk (65 Abate), Okoniewski.


Komentarze