Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ukrainiec spieszył się na wakacje. Na liczniku 209 km/h

Brawura, głupota, ignoracja przepisów. Na drodze ekspresowej S17 Lublin-Warszawa, obywatel Ukrainy znacznie przekroczył dopuszczalną prędkość. Policjantom tłumaczył, że spieszył się na lotnisko i bał się, że nie zdąży na samolot na Karaiby.
Ukrainiec spieszył się na wakacje. Na liczniku 209 km/h

Źródło: Policja puławska

Policjanci z puławskiej drogówki patrolując drogę S17 w nieoznakowanym radiowozie na wysokości Strzyżowic w gminie Żyrzyn natknęli się na pirata w czarnym BMW, który na dłuższy czas "przykleił się" do lewego pasa i gnał w kierunku Warszawy nie zważając na ograniczenia. Na policyjnym wideorejestratorze wyświetlały się prędkości rzędu 200-209 km/h. To jest prawie 90 km/h więcej, niż dopuszczają przepisy. Decyzja mogła być tylko jedna - zatrzymanie pirata. 

Okazał się nim 31-latek, obywatel Ukrainy. - Mężczyzna tłumaczył policjantom, że spieszył się na lotnisko ponieważ wyjeżdża na wakacje do Dominikany - relacjonuje nadkom. Ewa Rejn-Kozak, rzecznik puławskiej policji. 

Za popełnione wykroczenia obcokrajowiec otrzymał dwa mandaty. Pierwszy za przekroczenie prędkości w wysokości 2,5 tys. zł, drugi za naruszenie obowiązku jazdy prawostronnej w wysokości 2 tys. zł. To nie wszystko, bo wyczyn Ukraińca policjanci uznali za wysoko punktowany. Za obydwa wykroczenia przyznali mu łącznie 21 punktów karnych. Mandaty o łącznej wysokości 4,5 tys. zł zostały opłacone na miejscu. 

Policja przypomina o tym, że nadmierna prędkość to jedna z głównych przyczyn tragicznych wypadków drogowych. - Kilka minut zaoszczędzonych podczas podróży nie jest warte ryzyka utraty zdrowia lub życia – zarówno własnego, jak i innych uczestników ruchu drogowego - zauważa nadkom. Rejn-Kozak. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama