Wyeliminowanie Dynama z Ligi Europy przez PAOK sprawiło, że kijowianie zostali przesunięci do Ligi Konferencji. W tych rozgrywkach teoretycznie powinno być łatwiej. Szkopuł w tym, że jest to tylko teoria. Wszystko przez niespodziewane rozstrzygnięcie w parze CSKA Sofia – Karabach Agdam. W niej zdecydowanymi faworytami byli Azerowie, którzy przecież w poprzednim sezonie grali w Lidze Mistrzów. W niej dotarli do fazy play-off, z której jednak szybko zostali wyeliminowali przez Newcastle United.
W azerskim zespole coś jednak się popsuło, o czym świadczy fakt, że Karabach stracił mistrzostwo na rzecz Sabah Baku. To sprawiło, że zespół z Agdam trafił do Ligi Europy. I wydawało się, że w niej poradzi sobie spokojnie i dojdzie do fazy ligowej. Niespodziewanie jednak napotkał potężny opór ze strony CSKA Sofia. Dwa bezbramkowe remisy i przegrana seria rzutów karnych wyeliminowała ich z tych rozgrywek.
Teraz dwie wielkie firmy, Dynamo i Karabach, spotkają się w bezpośredniej rywalizacji. Na ten mecz na pewno będą spoglądać z zainteresowaniem kibice w Polsce. W Dynamie pierwsze skrzypce odgrywa bowiem Tomasz Kędziora. W Karabachu natomiast gwiazdą w bramce jest Mateusz Kochalski. I tu pojawia się bowiem wątek lubelski, bowiem 26-latek jest wychowankiem BKS Lublin. W składzie ekipy z Azerbejdżanu jest jeszcze jeden polski wątek. To Kady Borges. Brazylijczyk pochodzący z Kurtyby w 2022 r. rozpoczął procedurę renaturalizacji, ponieważ jego dziadek był polskiego pochodzenia. Ostatecznie w naszej kadrze nie zagrał, ale o jego polskich korzeniach w pewnym momencie zrobiło się bardzo głośno.
Czwartkowy mecz na Motor Lublin Arena rozpocznie się o godz. 19. Zwycięzca tego spotkania w ostatniej rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji zagra z lepszym z pary Twente Enschede – DAC 1904 Dunajska Streda.

Komentarze