„Wanderlust” to najdłużej ukazujące się czasopismo o podróżach w Europie. Magazyn założony został w 1993 roku i skupia się na tak zwanej turystyce niezależnej, czyli na sposobie podróżowania, w którym turysta sam organizuje cały wyjazd, rezygnując z usług biur podróży.
18 sierpnia 2026 roku w „Wanderlust” opublikowany został artykuł autorstwa Richarda Mellora o Lublinie. Publikacja stanowi element programu „Year of Culture”, poświęconego dziedzictwu, tradycjom i współczesnej aktywności twórczej europejskich miast. Mellor przedstawia Lublin jako wolną od tłumów alternatywę dla przeludnionych metropolii Europy Środkowej. Zwraca uwagę na jego na przystępność cenową i bezpośrednie połączenia lotnicze z Wielką Brytanią.
- Porzućcie zatłoczone Stare Miasta i obierzcie kurs na główne miasto południowo-wschodniej Polski. Lublin jest nie tylko przystępny cenowo, łatwo dostępny, bo można tu dolecieć bezpośrednio z London Luton Airport, liberalny w swojej naturze, ale przede wszystkim pozostaje autentycznym, nieodkrytym miejscem w czasie, gdy wiele historycznych miast Europy Środkowej ugina się pod ciężarem masowej turystyki. Owa autentyczność nadaje jeszcze większego uroku jednemu z najwspanialszych Starych Miast w Europie, zniewalającym zabytkom, bogatej scenie kulinarnej i festiwalowej. Gdy dodać do tego dynamiczną energię wnoszoną przez około 60 tysięcy studentów, wybór tego dogodnego do spacerów miasta na jedną z dwóch Europejskich Stolic Kultury w 2029 roku wydaje się absolutnie uzasadniony - pisze Richard Mellor w „Wanderlust”.
W swojej relacji Brytyjczyk wyróżnia Zamek Lubelski z XIII-wiecznym donżonem i Kaplicą Trójcy Świętej, w której zachowały się bizantyńsko-ruskie polichromie. Wskazuje na wyjątkowy stan zachowania Starego Miasta, które wyszło z II wojny światowej bez większych zniszczeń, zachowując renesansową zabudowę, Lubelską Trasę Podziemną i krypty Archikatedry Lubelskiej. Znaczną uwagę brytyjski dziennikarz poświęca historii lubelskich Żydów, odwołując się do działalności Teatru NN i przestrzeni Państwowego Muzeum na Majdanku.
Wśród miejsc odpoczynku „Wanderlust” rekomenduje Muzeum Wsi Lubelskiej, cmentarz przy Lipowej, w którym sąsiadują kwatery prawosławne, protestanckie i rzymskokatolickie, a także XIX-wieczny Ogród Saski. Według Mellora kluczowym czynnikiem kształtującym atmosferę miasta jest populacja 60 tysięcy studentów dziewięciu uczelni wyższych, skupiająca się w rejonie Placu Litewskiego. W opisie infrastruktury kulturalnej „Wanderlust” wymienia Centrum Spotkania Kultur, Centrum Kultury, Galerię Labirynt i kompleks dawnego Browaru Perła z przestrzenią plenerową i klubem Radość.
Magazyn zachwyca się tętniącym życiem kalendarzem wydarzeń plenerowych, rekomenduje czytelnikom udział w Nocy Kultury, Carnavale Sztukmistrzów wraz z towarzyszącym mu festiwalem highliningu, Meeting of Styles, Jarmarku Jagiellońskim, Lubliner Festival, Europejskim Festiwalu Smaku i wystawie sztuki w przestrzeni publicznej Open City.
W sekcji kulinarnej Mellor opisuje tradycyjnego cebularza lubelskiego, wspomina Piekarnię Kuźmiuk i Regionalne Muzeum Cebularza. Chwali pierogi z twarogiem, żurek staropolski i forszmak lubelski. I już klasycznie, jak to w tego typu publikacjach bywa, wskazuje restaurację Mandragora na Rynku jako godne odwiedzenia miejsce prezentujące tradycje kuchni żydowskiej.
W „Wanderlust” czytamy o lotach linii Wizz Air i Ryanair z lotniska London Luton do Lublina. W sezonie letnim rejsy odbywają się codziennie, w sezonie zimowym pięć razy w tygodniu lata Ryanair, cztery razy Wizz Air. Richard Mellor dodaje, że lubelski transport kolejowy i autobusowy z lotniska do centrum kosztuje mniej więcej 1,5 funta.

Komentarze