Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Biała Podlaska

Zamiast patrolu – domowa porodówka. Pogranicznik w nocy przyjął na świat małego Aleksandra

Na co dzień dba o bezpieczeństwo w Nadbużańskim Oddziale Straży Granicznej. Po godzinach wkłada uniform ratownika medycznego i rusza na sygnale tam, gdzie waży się ludzkie zdrowie. Młodszy chorąży SG Andrzej Pomorski udowodnił, że służba to nie tylko praca, ale przede wszystkim powołanie – podczas nocnego dyżuru pogotowia o 3:30 w nocy przyjął w warunkach domowych poród chłopca.
Pogranicznik poród
Bohaterską postawą wykazał się mł. chor. SG Andrzej Pomorski, który na co dzień pełni służbę w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Białej Podlaskiej

Źródło: NOSG

Nocne wezwanie i mały Aleksander

Rutynowy nocny dyżur w Stacji Pogotowia Ratunkowego błyskawicznie zmienił się w wyścig z czasem, gdy zespół otrzymał wezwanie do rodzącej kobiety. Po przybyciu na miejsce stało się jasne, że przyszła mama nie zdąży dojechać do szpitala na salę porodową – maluch postanowił przywitać świat tu i teraz.

W ciasnych ramach domowych wnętrz potrzebna była zimna krew i absolutny profesjonalizm. Zespół ratowników sprawnie przygotował miejsce oraz pacjentkę do procedury. Dokładnie o godzinie 3:30 w nocy urodził się mały Aleksander. Ratownicy nie tylko opanowali sytuację, ale zadbali też o wzruszający akcent – w kluczowym momencie zaangażowali tatę do przecięcia pępowiny.

Mundur w szafie, służba na sygnale

Bohaterską postawą wykazał się mł. chor. SG Andrzej Pomorski, który na co dzień pełni służbę w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Białej Podlaskiej. Gdy kończy służbę na granicy, nie odkłada chęci pomagania na półkę – zasila wówczas załogi wyjazdowe pogotowia ratunkowego.

Historia ta pokazuje, że gotowość do działania i empatia nie zależą od koloru noszonego munduru. Prawdziwy funkcjonariusz niesie pomoc niezależnie od tego, czy stoi na straży państwowych granic, czy pędzi ambulansem do potrzebujących.

Szczęśliwy finał 

Napięcie opadło w momencie, gdy izbę wypełnił głośny płacz noworodka. Rodzice przywitali syna łzami szczęścia, a ratownicy po udanej akcji mogli w końcu odetchnąć. Mama i noworodek zostali bezpiecznie przetransportowani do szpitala, a dzielnemu funkcjonariuszowi i jego zespołowi należą się ogromne brawa za opanowanie w tak wyjątkowej chwili.


Pogranicznik poród

Źródło: NOSG

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama