31-latek został skazany na rok więzienia, przy czym wykonanie kary zostało zawieszone na trzy lata. W tym czasie będzie objęty dozorem kuratora. Sąd orzekł również trzyletni zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną oraz zakaz zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 300 metrów.
Wojciech K. ma ponadto zapłacić 15 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę, jakiej doznała pokrzywdzona.
Przyznał się do winy
Sprawa zakończyła się już podczas pierwszej rozprawy, która odbyła się 2 września. Jak przekazała PAP sędzia Małgorzata Tatara-Wajs, oskarżony przyznał się wówczas do zarzucanego mu czynu. Obrońca złożył wniosek o wydanie wyroku skazującego, przedstawiając jednocześnie uzgodnioną propozycję kary. Prokurator zaakceptował ten wniosek.
W związku z tym sąd nie przeprowadzał dalszego postępowania dowodowego i nie przesłuchiwał świadków.
Na wymiar kary wpływ miały m.in. wcześniejsza niekaralność Wojciecha K., a także upływ czasu. Od opisanych w akcie oskarżenia wydarzeń minęło niemal 12 lat, natomiast sprawa została ujawniona dopiero trzy lata temu.
Poznali się w Internecie
Według ustaleń śledczych Wojciech K. poznał dziewczynkę w 2014 roku. Miała wtedy 13 lat. Oboje byli zaangażowani w tworzenie internetowych materiałów związanych z grą Minecraft. Początkowo kontaktowali się w ramach grupowego czatu, gdzie zajmowali się m.in. nagrywaniem dubbingu do filmów publikowanych później w sieci.
Z czasem ich rozmowy miały przenieść się do prywatnych wiadomości.
Prokuratura ustaliła, że między 3 lipca a 18 listopada 2014 roku Wojciech K. miał wysyłać dziewczynce za pomocą Snapchata i Messengera materiały o charakterze pornograficznym. Według śledczych przesyłał jej m.in. zdjęcia przedstawiające jego nagie narządy płciowe oraz materiały przedstawiające czynności seksualne.
Śledczy wskazywali również, że Wojciech K. miał wiedzieć, że dziewczynka nie ukończyła 15 lat.
Potrzebowała pomocy psychologicznej
Pokrzywdzona potwierdziła podczas przesłuchania okoliczności dotyczące kontaktów z oskarżonym. Z informacji prokuratury wynika, że doświadczenia te miały dla niej charakter traumatyczny i wiązały się z koniecznością korzystania z pomocy psychologicznej.
W ramach postępowania zasięgnięto opinii zespołu biegłych, w skład którego weszli m.in. psychiatrzy, psycholog-seksuolog oraz lekarz specjalista seksuolog.
Eksperci nie stwierdzili u Wojciecha K. choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego ani zaburzeń preferencji seksualnych. Wskazali natomiast na deficyty społeczno-emocjonalne oraz nieprawidłową strukturę osobowości z cechami unikającymi.
Jednocześnie biegli uznali, że w chwili popełnienia zarzucanego czynu mężczyzna był poczytalny i mógł rozpoznać znaczenie swojego postępowania oraz kierować swoim zachowaniem.
Sprawa wyszła na jaw po publikacji w Internecie
Postępowanie prokuratorskie rozpoczęło się na podstawie zeznań świadka, który trzy lata temu opublikował w Internecie film dotyczący działalności Wojciecha K., znanego wcześniej w sieci pod pseudonimem Vojtaz. Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód na początku lipca.
Początkowo Wojciech K. nie przyznawał się do zarzutów i odmawiał składania wyjaśnień. Podczas pierwszej rozprawy zmienił stanowisko i przyznał się do winy.
Rozprawa odbywała się przy wyłączeniu jawności. Sąd zdecydował o tym na wniosek stron. Obrońca argumentował, że sprawa dotyczy szczególnie intymnych kwestii, których ujawnienie mogłoby naruszać prywatność oskarżonego. Wskazywał również, że od zdarzeń upłynęło około 12 lat, a Wojciech K. miał wówczas 19 lat. Pokrzywdzonej nie było na rozprawie. Jak wcześniej informowano, udział w postępowaniu jest dla niej trudnym doświadczeniem.
Wyrok przewiduje trzyletni okres próby, dozór kuratora, zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną i zbliżania się do niej na mniej niż 300 metrów oraz obowiązek zapłaty 15 tys. zł zadośćuczynienia.

Komentarze