Gole w stolicy Górnego Śląska zdobywały tylko Polki. Wynik bardzo szybko otworzyła Martyna Bartczak. Nasza defensorka już w 5 min tak nieszczęśliwie interweniowała próbując uprzedzić napastniczkę rywalek, że przelobowała Julię Woźniak i zaliczyła samobójcze trafienie. Na szczęście, gospodynie imprezy bardzo szybko odpowiedziały, bo już w 9 min szereg nieporozumień w defensywie Meksyku skutecznie wykorzystała Oliwia Związek. Później natomiast nastąpił moment, w którym wynik mógł potoczyć się w obie strony. Lepsze wrażenie nawet sprawiały przyjezdne, ale to błysk geniuszu Wiktorii Araśniewicz pomógł Biało-Czerwonym zwyciężyć. Nasza zawodniczka popisała się indywidualną akcją, która skończyła się faulem w polu karnym. Rzut karny na gola zamieniła Zuzanna Witek.
Po dwóch spotkaniach fazy grupowej Polki mają komplet punktów i są już pewne udziału w 1/8 finału. - Jestem naprawdę szczęśliwy, że tak dużo dobrego dają nasze piłkarki, a także cały sztab. Tworzymy świetny zespół i kapitalnie realizujemy plan na mecz. To jest największa radość dla trenera. Gdybym kiedyś pomyślał, że w takim miejscu będę i tak będziemy grali, pewnie miałbym duże wątpliwości. Ten turniej jest pewnego rodzaju zwieńczeniem tego, jak przez ostatnie cztery lata rośliśmy – powiedział portalowi laczynaspilka.pl Marcin Kasprowicz.
W piątek jego podopieczne rozegrają ostatni mecz fazy grupowej. Rywalem będzie Benin. Początek jest zaplanowany na godz. 18, a bezpośrednią transmisję przeprowadzi TVP Sport.

Komentarze