Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Lublin

Nie będzie dzielnicy Centrum-Południe. „Plucie na tradycję”

Dzielnica Za Cukrownią nie zmieni się w dzielnicę Centrum-Południe. Radni Lublina zagłosowali przeciwko zorganizowaniu konsultacji społecznych. Grzmieli o „megalomanii”, „ułańskiej fantazji”, „pluciu na tradycję”. - Proponuję nazwę dzielnica Inspiracji. I średniowiecze, i współczesność - ironizowała jedna z radnych.
Nie będzie dzielnicy Centrum-Południe. „Plucie na tradycję”

Autor: JM

W maju 2026 radni dzielnicy Za Cukrownią podjęli uchwałę, która miała przyspieszyć proces zmiany nazwy obszaru, na którym leżą chociażby Targi Lublin, Motor Arena Lublin, Dworzec Metropolitarny PKS i stacja kolejowa Lublin Główny.

- Nowa nazwa, którą proponujemy, brzmi: Centrum-Południe. Początkowo myśleliśmy o powrocie do historycznej nazwy Piaski. Potem o Centrum. Ale przemyśleliśmy sprawę, nie chcemy wchodzić w kompetencje Śródmieścia i Starego Miasta. Uważamy też, że nazwa nie powinna być wiązana z czymkolwiek innym: żadna Stadionowa, żadna Dworcowa. Po prostu Centrum-Południe. Jak ktoś spojrzy na mapę Lublina, to nie powinien mieć żadnych wątpliwości - mówiła Lidia Kasprzak-Chachaj, przewodnicząca rady dzielnicy Za Cukrownią. 

Wydrukowała mapę administracyjną Lublina, na której wyraźnie widać, że Za Cukrownią leży w samym centrum miasta. Granice dzielnicy Za Cukrownią, którą szacunkowo zamieszkuje około 2 800 osób, tworzą: od północy Bystrzyca, od wschodu Czerniejówka, od południa tory PKP, od zachodu ulica Nadbystrzycka. Jeden z najciekawszych planów na rozwój Lublina zakłada, że w kolejnych latach przy ulicy Młyńskiej wyrośnie coś na wzór małego City, które ma być kompleksem mieszkalno-usługowym w bezpośrednim sąsiedztwie dworca kolejowego i autobusowego. 

- Ja wiem, jak kojarzona jest nasza dzielnica. Ale to żadne „zadupie”, żadne peryferia. Jedna pani napisała, że Za Cukrownią to dorożki i konie. I żebyśmy tego się trzymali przy doborze nazwy. Ale cukrowni już dawno nie ma. Ludzie z zewnątrz nie mają świadomości, jak to wygląda. Nie patrzcie na komentarze. Dbajmy o siebie i swój wizerunek. Za Cukrownią leży w samym centrum miasta. Przy ulicy Młyńskiej wyrosną dwa wieżowce i galeria. Kolejne dwa wieżowce pojawią się w okolicach Placu Bychawskiego. W stronę Piłsudskiego ma powstać hotel. Sześć kolejnych bloków ciągnąć będzie się na terenie obok Motor Areny Lublin - przekonywała Kasprzak-Chachaj. 

Radni dzielnicy Za Cukrownią zagłosowali za przyjęciem uchwały. 10 września propozycja przeprowadzenia konsultacji społecznych na terenie całego Lublina w sprawie zmiany nazwy dzielnicy na Centrum-Południe trafiła do porządku obrad XXIII sesji Rady Miasta Lublin IX kadencji. 

Centrum-Południe czy Palm Beach?

Wśród radnych wywiązała się burzliwa dyskusja.

- Przekształcenie nazwy na Palm Beach, Wilanów czy Centrum-Południe nie jest najważniejszym problemem tej dzielnicy. Problemem tej dzielnicy jest trwanie w realiach XIX-wiecznych, a nie XXI-wiecznych. Kanalizacja sanitarna i deszczowa na Dzierżawnej i Wapiennej wymaga natychmiastowego dostosowania do warunków nowoczesności - mówił radny Tomasz Gontarz z klubu PiS.

- To zły projekt. Zgadzam się, że nazwa Za Cukrownią jest cokolwiek niefortunna, mimo że historyczna. Ale zmiana nazwy na Centrum-Południe to odrzucanie tradycji. Pamiętajmy, że dzielnica nie jest własnością mieszkańców czy jej rady. To własność naszej historii. I tych, którzy będą tu po nas. To nie jest tylko czynność administracyjna. To znak kulturowy. Mówimy u grubej sprawie. Cały ten pomysł postrzegam jako ułańską fantazję. Zagłosuję przeciw - tłumaczył radny Marcin Wroński z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka. 

- Nazwa Za Cukrownią faktycznie nie jest zbyt fortunna i mało nam się podoba, ponieważ cukrownia nie funkcjonuje od lat. Nie bardzo jednak podoba nam się też Centrum-Południe. Jest ona nieco myląca. Procesy centrotwórcze” nie są życzeniowe. Poddawanie pod konsultacje społeczne koncepcji, która nam się nie podoba, a będzie wiązać się z kosztami, nie ma większego sensu - komentował radny Bartosz Margul z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka.

- Czasami coś się wydaje, że nie ma sensu, a ma sens. Lublin to miasto inspiracji, dzielnica Za Cukrownią się rozwija - ripostował radny Zbigniew Jurkowski, ale był w swojej opinii osamotniony.

Dzielnica Inspiracji

Radni Prawa i Sprawiedliwości mówili, że to „megalomania” i „abstrakcja”. Żartowali, że Śródmieście trzeba będzie przemienić na Wyczółki, a Czuby na Czuby-Centrum.

- Zacznijmy od kanalizacji. Jak turysta w dzielnicy Centrum-Południe zobaczy sławojkę, to się przestraszy - wyzłośliwiał się radny Robert Derewenda z PiS.

- A może dzielnica Inspiracji? I średniowiecze, i współczesność - ironizowała radna Justyna Budzyńska z PiS.

- Nie mam nic przeciwko tej uchwale. To jest oddanie głosu mieszkańcom. Nie mam jednak przekonania, że gdybyśmy spojrzeli na mapę Lublina, to jest to centralne miejsce. Podczas komisji kultury i ochrony zabytków radny Wroński zaproponował nazwę Nowe Piaski, więc może nad tą nazwą moglibyśmy się pochylić - proponował radny Marcin Jakóbczyk z klubu Rozwój Plus.

- Za Cukrownią to historia ponad stu lat funkcjonowania jednego z największych zakładów w Lublinie. Koszt przeprowadzenia konsultacji społecznych dla jednej zmiany będzie ogromny - mówiła radna Jadwiga Mach z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka.

- Uzasadnienie tej zmiany nie ma racji bytu. To bardzo zły pomysł. Szczerze wątpię, żeby większość mieszkańców dzielnicy popierało inicjatywę rady dzielnicy. Nie wiem, skąd w ogóle ta koncepcja się wzięła - popierała ją radna Elżbieta Dados z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka.

- Ta dzielnica bardzo szybko się rozwija, ale to nie jest uzasadnienie, żeby zmieniać nazwę dzielnicy. Jestem za zachowywaniem historycznych nazw dzielnicy - w podobnym tonie wypowiedział się radny Jarosław Pakuła.

- Zakładam, że zainteresowanych tę sprawą w całym Lublinie jest niewielu. Opowiem się przeciwko konsultacji - stwierdził radny Andrzej Pruszkowski.

Centrum-Południe nie będzie

Lidia Chachaj-Kasprzak z rady dzielnicy Za Cukrownią przekonywała, że pomysł wyszedł od samych mieszkańców. 

- Geodezyjny punkt ciężkości miasta wypada na ulicy Włościańskiej. W trakcie budowy dzielnicy Lubelskiego Lipca 80 odbyliśmy bardzo dużo spotkań. Ludzie mówią, że nie identyfikują się z nazwą Za Cukrownią. Szanują historię, ale bardzo negatywnie wypowiedzieli się również o nazwie Piaski. Dzielnica się rozwija, powstają nowe obiekty, w ciągu najbliższej dekady ulica Dzierżawna prawdopodobnie całkowicie zniknie. Wyśmiewanie przez radnych PiS, że ludzie mieszkają biednie, skromnie, jest dalece niestosowne. Nikt nie ma WC na zewnątrz. Nie obrażajcie mieszkańców naszej dzielnicy - burzyła się Chachaj-Kasprzak, która zaproponowała stworzenie stałej wystawy poświęconej historii dzielnicy.

Radnych Lublina jednak nie przekonała. 

- Nie krytykuję mieszkańców, że korzystają z szamba, tylko standardy kanalizacyjne w samej dzielnicy - mówił radny Gontarz.

- Odczytałem, że mówi pani, że historia to balast, garb, który należy odrzucić. Wystawa jest świetnym doskonałym wręcz pomysłem, upamiętniającym rozwój wspaniałej dzielnicy. Ta jednak nigdy nie powinna się nazywać się Centrum-Południe. To kopnięcie tradycji. Splunięcie na nią - puentował radny Wroński.

- W obecnej formie nie ma na to zgody. O byciu centrum nie decyduje położenie geodezyjne - skończył radny Margul. 

Za przeprowadzeniem konsultacji społecznych w kierunku zmiany nazwy dzielnicy Za Cukrownią na Centrum-Południe zagłosowało zaledwie dziesięcioro radnych: Eugeniusz Bielak, Zdzisław Drozd, Kamila Florek, Anna Glijer, Tomasz Gontarz, Marcin Jakóbczyk, Zbigniew Jurkowski, Monika Orzechowska, Radosław Skrzetuski, Konrad Wcisło. Radni Marcin Bubicz i Robert Derewenda wstrzymali się od głosu. 

Przeciw było aż dziewiętnastu radnych: Bartłomiej Bałaban, Elżbieta Boczkowska, Justyna Budzyńska, Piotr Choduń, Elżbieta Dados, Leszek Daniewski, Piotr Gawryszczak, Marta Gutkowska, Magdalena Kamińska, Monika Kwiatkowska, Jadwiga Mach, Bartosz Margul, Jarosław Pakuła, Tomasz Pitucha, Piotr Popeil, Andrzej Pruszkowski, Anna Ryfka, Magdalena Szczygieł-Mitrus, Marcin Wroński.

Dzielnicy Centrum-Południe nie będzie. 

Tamten smród

Przewodnicząca rady dzielnicy Za Cukrownią nie ukrywała rozgoryczenia decyzją radnych Lublina. 

- Szczerze mówiąc, jestem rozczarowana ich decyzją. Nie chodziło przecież o ostateczną zmianę nazwy dzielnicy, ale o rozpoczęcie konsultacji i dyskusji. Dziwi mnie ten dysonans. Z jednej strony radni mówią, że widzą zmiany w dzielnicy. Z drugiej, blokują zgodę na konsultacje. Dla mnie to niepojęte. Po prostu nie rozumiem tej decyzji.

- Jak mieszkańcy dzielnicy Za Cukrownią podchodzili do pomysłu zmiany nazwy na Centrum-Południe?

- Mieszkańcy reagowali bardzo pozytywnie. Radnym nazwa Za Cukrownią kojarzy się ze stuletnią historią. Mieszkańcom, niestety, także z dawnymi odstojnikami i tamtym smrodem. Nie wszyscy identyfikują się z tą nazwą tak entuzjastycznie. Powstają nowe bloki, przybywa nowych mieszkańców. Oni w żaden sposób nie czują więzi z nazwą Za Cukrownią, bo często nawet nie znają tej historii.

- Konsultacji w całym mieście nie będzie. Czy to oznacza, że projekt umarł śmiercią naturalną? Czy trzeba poczekać na lepszy moment?

- Przedstawię sprawę na najbliższym posiedzeniu rady dzielnicy. Zastanowimy się, co robić dalej. Teraz był idealny moment na zmianę nazwy i statutu. W przyszłym roku odbędą się wybory do rad dzielnic, więc można by to było świetnie połączyć. Niestety, radni zablokowali mieszkańcom możliwość wypowiedzenia się - kręci głową Lidia Chachaj-Kasprzak.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama