Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pierwsza wypłata

Ogromna świetlica postawionych w stan upadłości Zakładów Tłuszczowych \"Bolmar” w Bodaczowie k. Zamościa zapełniła się w miniony czwartek po brzegi byłymi i obecnymi pracownikami. Wszyscy stawili się z nadzieją, że spełnione zostaną wreszcie obietnice wypłaty choćby części zaległych pensji.
Przypomnijmy, że zanim w czerwcu tego roku ogłoszono upadłość \"Bolmaru”, zakład zatrudniał ok. 300 osób. Wszyscy utracili pracę. Majątek produkcyjny wydzierżawiła od syndyka spółka \"Euro-Service” i częściowo wznowiła produkcję. Obecnie zatrudnia 160 osób. - Śmiechu warte, uważają to za wielki sukces, wręcz robią święto, że wreszcie coś wypłacą - dzieli się z nami swoją goryczą jeden z byłych pracowników. - Od marca po 20 - 30 złotych mi cykali. Syndyk na jeden obiad wydaje więcej. A ja miałem z tego utrzymać rodzinę. - Nie otrzymałem żadnych poborów, co się należały przed zwolnieniem, ani odprawy - dodaje drugi. - Do sądu się odwoływaliśmy, ale nie ma odzewu... Rolę syndyka pełni Biuro Usług Prawnych \"Infor” z Lublina. - Przynoszę dla załogi dobre wieści - zaczął prezes zarządu \"Inforu”, Juliusz Petraniuk. - Do końca grudnia wypłacimy 90 proc. zaległości. Okazuje się, że \"Bolmar” zalega pracownikom z wypłatami na łączną kwotę 3,5 mln zł. W czwartek, na św. Mikołaja przeznaczono do wypłaty 235 tys. zł, które syndykowi udało się zgromadzić. Dalsze 1,9 mln zł będzie pochodzić z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Zgodnie z obietnicami, pieniądze mają trafić do załogi pod koniec miesiąca. - Zakład ma się dobrze - oznajmił z optymizmem Zbigniew Podhajski, prezes \"Euro-Service”. - Pracujemy bez kredytu. Do końca października osiągnęliśmy w \"Bolmarze” 2,5 mln zysku. Jestem pewny, że niebawem zarobimy tyle, że stać nas będzie wykupić fabrykę. Podhajski przedstawił też koncepcje dotyczące wyposażenia fabryki w najnowsze linie technologiczne i zwiększenia przerobu rzepaku. Nieoficjalnie mówi się o rozszerzeniu asortymentu produkcji o majonez i musztardę, a ostatnio nawet o biopaliwo. Obecni na spotkaniu burmistrz Szczebrzeszyna Piotr Matej i poseł Arkadiusz Bratkowski prześcigali się w podziękowaniach pod adresem syndyka oraz właściciela \"Euro-Service” za obietnicę wypłaty załodze zaległych należności. Poseł gorąco zachęcał, żeby pracownicy, tak jak on, zabierali głos. Sala odpowiedziała milczeniem.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama