Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wielkie porządki przed Wszystkimi Świętymi. Na lubelskich cmentarzach widać ruch

Do 1 listopada zostało niewiele czasu, dlatego na cmentarzu przy ulicy Lipowej w Lublinie trwają przygotowania do dnia Wszystkich Świętych. Są grabki, wiadra, szczotki i worki na liście. Nie brakuje też osób, które przy okazji porządkowania grobów szukają kwiatów i zniczy.

Ostatnie dni października to na lubelskich cmentarzach czas intensywnych porządków. Na najstarszej nekropolii w mieście widać mieszkańców, którzy przychodzą z własnym sprzętem, by umyć nagrobki, usunąć chwasty i pozbierać liście. Niektórzy wolą zrobić to wcześniej, zanim w okolicach 1 listopada zrobi się tłoczno.

– Zawsze staram się przyjść kilka dni przed Wszystkimi Świętymi. Mam grób pod dużym drzewem, więc liści jest naprawdę sporo. Wolę spokojnie wszystko posprzątać, a w sam dzień święta przyjść już tylko zapalić znicze – mówi pani Anna, którą spotykamy na cmentarzu przy ulicy Lipowej.

Chryzantemy i znicze. Trwa przedświąteczny handel

Przy wejściach na cmentarz pojawiają się stoiska z kwiatami, wiązankami i zniczami. Wśród kupujących niezmiennie dużym zainteresowaniem cieszą się chryzantemy – zarówno cięte, jak i w doniczkach. Dla wielu osób to nieodłączny element przygotowania grobów na 1 listopada.

– Najwięcej osób pyta o chryzantemy w doniczkach. Ludzie wybierają różne kolory, żeby dopasować kwiaty do nagrobka. Są też tacy, którzy przychodzą już kolejny rok z rzędu i wiedzą, czego szukają – opowiada pani Teresa, sprzedająca kwiaty przy cmentarzu.

Nie wszyscy kupują jednak od razu. Część osób najpierw sprawdza ceny na kilku stoiskach, a dopiero później podejmuje decyzję. Inni planują zakupy w marketach, gdzie mogą znaleźć większy wybór zniczy w różnych rozmiarach.

– Kwiaty kupię tutaj, ale ze zniczami jeszcze się wstrzymuję. Najpierw chcę zobaczyć, co jest dostępne i ile kosztuje. Do grobu dziadków przyjdziemy z rodziną w niedzielę, więc wszystko musi być gotowe wcześniej – mówi pan Marek.

Najważniejsze jest wspomnienie bliskich

W przededniu Wszystkich Świętych na cmentarzu mieszają się codzienne czynności z chwilami zadumy. Jedni szorują kamienne płyty, inni układają kwiaty i zapalają pierwsze znicze. Są też osoby, które zatrzymują się przy sąsiednich grobach, by odczytać nazwisko albo przypomnieć sobie dawnych mieszkańców Lublina.

– To dla mnie ważne, żeby grób był zadbany. Nie chodzi o to, żeby było najwięcej kwiatów czy największy znicz. Najważniejsze, żeby pamiętać i znaleźć chwilę na odwiedziny – podkreśla pani Anna.

Cmentarz przy Lipowej to kawał historii Lublina

Przygotowania do Wszystkich Świętych mają na cmentarzu przy ulicy Lipowej szczególny charakter. To nie tylko miejsce pamięci o bliskich, ale również jedna z najważniejszych historycznych nekropolii w regionie.

Cmentarz powstał pod koniec XVIII wieku, gdy w miastach zaczęto odchodzić od pochówków przy kościołach. W 1794 roku zakupiono grunt od zakonu Brygidek. Początkowo mieszkańcy niechętnie podchodzili do nowego miejsca pochówku, przywiązani do wielowiekowej tradycji grzebania zmarłych przy świątyniach.

Z czasem nekropolia się rozrastała. Jej pierwotny teren obsadzono lipami, od których pochodzi popularna nazwa „Lipki” lub „Pod Lipkami”. Dziś cmentarz jest również miejscem, w którym można zobaczyć zabytkowe nagrobki i ślady historii kolejnych pokoleń lublinian.

Choć przed 1 listopada na cmentarzu przy Lipowej robi się coraz gwarnej, nadal można znaleźć tu miejsca, w których czas zdaje się płynąć wolniej. Dla wielu lublinian porządki są nie tylko obowiązkiem, ale też sposobem na przygotowanie się do dnia poświęconego pamięci zmarłych.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama