Grająca u siebie Omega była zdecydowanym faworytem w starciu z Huczwą. Zespół ze Starego Zamościa w tym sezonie walczy o miejsce w ścisłej czołówce, a drużyna z Tyszowiec zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.
W pierwszej połowie kibice nie oglądali bramek. Na jedyne trafienie w sobotnim spotkaniu kibicom przyszło poczekać aż do 61 minuty. Wówczas po odbiorze piłki na własnej połowie i szybkim ataku Oliwier Stadnicki świetnym podaniem „obsłużył” Dawida Dworaka, a ten trafił do siatki zapewniając Huczwie drugą wygraną w tym sezonie.
– Po meczu trochę ciężko było zasnąć, bo emocje trzymały się nas do późnego wieczora, ale najważniejsze, że sięgnęliśmy po bardzo ważne trzy punkty – mówi Przemysław Sioma, trener Huczwy. – Moim zdaniem na boisku nie było widać tego, że Omega jest w tabeli wysoko, a my tak nisko. To był wyrównany mecz. Zagraliśmy bardzo mądrze. Cały zespół włożył w to spotkanie dużo pracy. Można powiedzieć, że „wybiegaliśmy” to zwycięstwo, dobrze zakładając pressing na przeciwniku – dodaje szkoleniowiec Huczwy.
Za tydzień mecz o „sześć” punktów
Po wygranej w Starym Zamościu Huczwa pozostała na ostatnim miejscu w tabeli, ale za tydzień może je opuścić.
– Już po naszym spotkaniu dowiedzieliśmy się, że Olimpiakos Tarnogród sprawił jeszcze większą niespodziankę i wygrał u siebie z Grafem Chodywańce. Za tydzień czeka nas mecz o „sześć” punktów na wyjeździe ze Spartą Łabunie. Nastawiamy się na bardzo trudne spotkanie, ale pojedziemy tam z wiarą w kolejne zwycięstwo – dodaje Sioma.
Omega Stary Zamość – Huczwa Tyszowce 0:1 (0:0)
Bramka: Dworak (61).
Omega: Kiecana – Kostrubiec, Pieczykolan, Ciurysek (77 Lichota), Lis (64 Dziuba), Bubeła, Buczek, Łapiński (46 Miedźwiedź), Kot (46 Bochniak), Fidler (73 Płatek), Baran (57 Zakrzewski).
Huczwa: Krupa – Mazurek, Kudlai, Ziółkowski (90 M. Okalski), D. Okalski (81 Zarębski), Dworak, Waszczuk, Śledzicki, Małecki, Tucki, Stadnicki.
Sędziował: Pyda.

Komentarze