Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Z wody na stół

W okresie przedświątecznym, jak co roku, hodowcy wigilijnej ryby nie muszą martwić się o zbyt towaru. Karpia na stole chce mieć każdy, bo chyba nikt nie wyobraża sobie Wigilii bez potrawy z tej ryby. Gospodarstwa rybackie, działające na terenie Zamojszczyzny już rozpoczęły przedświąteczną sprzedaż.
W tym roku u hodowców w Łaszczowie, Zimnie, Hrebennem i Wierzbicy cena detaliczna karpia wyniesie 8 zł, a hurtowa będzie o złotówkę niższa. Prezesi gospodarstw rybackich zgodnie twierdzą, że sprzedadzą mniej ryb niż przed rokiem. Wpłynęła na to nie skromna zawartość portfeli mieszkańców regionu, ale niekorzystne warunki pogodowe dla hodowli. - Dlatego liczymy na sprzedaż około stu pięćdziesięciu ton karpia - mówi Wiesław Jurkiewicz, prezes Gospodarstwa Rybnego w Łaszczowie. - W porównaniu do ubiegłego roku będzie to o 20 procent mniej. Zakład Rybny w Topornicy zamierza sprzedać przed świętami około dwustu ton karpia. - W porównaniu z rokiem ubiegłym odnotujemy spadek na poziomie 10 procent - informuje Bogdan Malczewski. Jednocześnie prezesi podkreślają, że nie odnotowano na razie prób kradzieży ryb z hodowli. - Być może dlatego, że teren jest ciągle pilnowany - dodają. Niebawem w Zamościu zostaną ustalone miejsca, gdzie będzie można prowadzić przedświąteczną sprzedaż ryb. W ubiegłym roku punkty sprzedaży znajdowały się na Rynku Nowego Miasta, Starówce, przy ul. Orzeszkowej i na osiedlu J. Zamojskiego. - Ci , którzy nie posiadają stoiska i będą sprzedawać karpie z samochodów, mogą rozpocząć handel nie wcześniej, niż cztery dni przed świętami - mówi Wiesław Gramatyka, komendant Straży Miejskiej w Zamościu. - Jak co roku, będziemy sprawdzać, czy sprzedawcy na targowiskach posiadają koncesje. Komendant dodaje, że straż już rozpoczęła kontrolę sprzedawców choinek. Funkcjonariusze sprawdzają, skąd pochodzą drzewka i czy ich sprzedawcy posiadają aktualną asygnatę na zakup.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama