Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wcześniej o kwartał

SLD, PSL i Samoobrona popierają projekt skrócenia kadencji samorządów o trzy miesiące. Sprzeciwia się temu PO i LPR. Koalicja rządząca ustaliła termin wyborów na 16 czerwca br. – Popieram skrócenie kadencji i organizację wyborów samorządowych późną wiosną br. – mówi poseł Grzegorz Kurczuk (SLD). – Sam za tym głosowałem. Wybory parlamentarne i samorządowe powinny odbywać się właśnie w tym terminie, aby rządzący mieli czas na przygotowanie budżetu. Z tezą posła Kurczuka zgadza się poseł Arkadiusz Bratkowski (PSL). – Wszystkie argumenty przemawiają za organizacją wyborów w czerwcu br. – stwierdza. Nie ma nic przeciwko skróceniu kadencji samorządów o trzy miesiące poseł Stanisław Głębocki (Samoobrona). – To nie jest najgorszy wariant dla Samoobrony. Skończymy sianokosy i można się brać za wybory – ocenia. – To jest bardzo zły pomysł – mówi posłanka Zyta Gilowska (PO). – Nie ma sensu skracać kadencji. Poza tym w maju br. będzie narodowy spis powszechny i rolny. Podobnie jak wybory, są to ogromne akcje, które wzajemnie się wykluczają. Zdaniem posła Roberta Luśni (LPR) skracanie kadencji nie ma najmniejszego sensu. – Tu chodzi o interes polityczny i zdążenie przed spadkiem popularności. W czerwcu rodzice i dzieci myślą o wakacjach, a studenci o sesjach. I tak nie będzie pracy w samorządach w okresie letnim – podkreśla.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama