Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Radni jeszcze porządzą

Wybory samorządowe odbędą się jesienią, tak jak chciała opozycja i PSL, ale głosy wyborców będą przeliczane na mandaty metodą d’Hondta, korzystną dla dużych ugrupowań, o co zabiegały SLD i UP.
Sejm głosował wczoraj poprawki Senatu do tzw. ustaw samorządowych i ordynacji wyborczej do samorządów. Teraz nowelizacja trafi do prezydenta, który ma 21 dni na podjęcie decyzji w tej sprawie. Posłowie nie zgodzili się także na propozycję Senatu, aby w okręgach wyborczych w gminach powyżej 20 tys. mieszkańców było do zdobycia od 3 do 8 mandatów. Utrzymany więc został zapis nowelizacji, że w okręgach tych będzie do zdobycia od 5 do 8 mandatów. Na temat poprawek Senatu prowadzone były rozmowy między PO, PiS, LPR, Samoobroną i PSL. W końcu stycznia w głosowaniu sejmowym, dotyczącym wyborów, ugrupowania te zawarły porozumienie i zgodnie poparły utrzymanie terminu jesiennego i metody St. La­gue’a, korzystnej dla małych ugrupowań. Jednak, kiedy Senat głosami SLD i UP w swoich poprawkach przywrócił wiosenny termin oraz metodę d’Hondta, Samoobrona zmieniła stanowisko i postanowiła opowiedzieć się za metodą korzystną dla dużych ugrupowań. Przedstawiciele Samoobrony wyjaśniali decyzję w sprawie metody przeliczania głosów na mandaty tym, że im „się to bardziej opłaca”, bo – według nich – notowania Samoobrony rosną i ma ona nie mniejsze poparcie w terenie niż np. SLD. (zh)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama