Upiększają jesień życia
Sekcja emerytów i rencistów oddziału ZNP w Białej Podlaskiej znana jest z nietypowych działań ubarwiających życie wielu ludziom.
- 27.02.2002 18:41
Szczególny rezonans zyskały co miesięczne spotkania sekcji, która skupia 75 osób na terenie miasta. Jadwiga Kornas, sekretarz zarządu oddziału mówi, że zawsze na nich pojawiają się panie, które dbają o oryginalne menu. - Przynoszą domowe specjały do degustacji. Przygotowują również efektowną dekorację plastyczną. W lecie i na jesieni przynoszą kwiaty z działek - podkreśla Jadwiga Kornas. Na spotkania są zapraszane szkolne zespoły. Z okazji świąt narodowych jest czytana przy świecach poezja wieszczów. Niedawno sybiraczki i działacze AK wspominali swoje przeżycia. Historyk Michał Bittner relacjonował otwarcie cmentarza w Katyniu. Udany był poranek Mickiewiczowski. Dobrze wypadły rekonstrukcje obrzędu ślubu Jagny i Boryny. Wiele satysfakcji przyniósł paniom konkurs \"Prace złotych rąk”. Podczas imprezy \"Emeryci z działką zżyci” seniorzy wymieniali się roślinami i nasionami. Na spotkania zapraszane są znane na Podlasiu osoby.
Atrakcyjne są wycieczki krajoznawcze. Udają się także grzybobrania i pobyty w stanicy harcerskiej w Borsukach. Emeryci dotąd dobrze wspominają kilka spotkań w ogrodowych plenerach. U Reginy Stasiuk, Janiny Chlipalskiej, Krystyny Sienkiewicz, Anny Dąbrowskiej i Olgi Kuźmiuk.
Marian Stańczuk, prezes ZO ZNP podkreśla, że kiedy przychodzą doroczne święta wtedy członkowie związku odwiedzają starszych kolegów i koleżanki. - Nasi emeryci mają niezliczone pomysły, tkwi w nich wiele energii i chęci. Tworzą jedną wspólną rodzinę. Przychodzą do nas nawet panowie, którzy nie byli nauczycielami, lecz mieli żony nauczycielki. Pamiętamy o naszej służebnej roli - mówi Marian Stańczuk.
Przewodniczący sekcji emerytów Rudolf Kantor współdziała z ośmioma łącznikami, których zadaniem jest kontakt z osobami posiadającymi ograniczone możliwości poruszania się. - Mamy pełne rozeznanie co dzieje się z seniorami, jest wśród nich słynny, prawie stuletni, fizyk Franciszek Zdanowski. Dużo naszych koleżanek i kolegów to ludzie samotni, potrzebujący kontaktu. W każdym roku mamy dopływ nowych emerytów. Sekcja się rozwija. Przyjmujemy nawet osoby, które nie były w ZNP. Ważne, że ludzie mają potrzebę bycia wśród innych - mówi Rudolf Kantor.
Reklama













Komentarze