Po wertepach Podlasia
Przez dwa dni trwały ciężkie przeprawy. Samochody terenowe pokonywały leśne ostępy, wąskie piaszczyste dróżki i wodne rozlewiska.
- 03.03.2002 16:58
Pierwszego dnia zawodnikom wyznaczono trasę z Siedlec przez Drohiczyn do Białej Podlaskiej. W sumie aż ponad 200 kilometrów bezdroży. Na starcie pojawiła się prawdziwa kolekcja samochodów terenowych. Piękne suzuki, solidne land cruisery, wranglery i wiele innych równie ciekawych aut. Ich kierowcami byli zarówno zawodowcy jak i ludzie, którzy po raz pierwszy mieli zmierzyć się z trudnościami czekającymi ich na trasie. Nie liczył się jednak czas przejazdu, lecz umiejętności pokonania różnych przeszkód. Zawodnicy otrzymywali dodatkowe punkty za udzielenie pomocy innym załogom. Drugi dzień rajdu wyglądał zupełnie inaczej. Trasa była niemal o połowę krótsza, liczyła 120 kilometrów. Załogi wyruszyły spod bialskiego hotelu Delfin w kierunku Janowa Podlaskiego. Przez Koroszczyn i Wisznice wróciły do Białej Podlaskiej. W sumie była to nie tylko możliwość sprawdzenia swoich umiejętności, ale też niezła zabawa dla uczestników z różnych stron Polski.
Reklama













Komentarze