Kłopot z wymazami
Jak już wcześniej informowaliśmy, Prokuratura Rejonowa w Białej Podlaskiej wszczęła dochodzenie w sprawie doprowadzenia podstępem pacjentki oddziału okulistyki bialskiego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego do poddania się czynności seksualnej.
- 12.03.2002 16:08
Dochodzenie wszczęto w sprawie. Nikomu nie postawiono zarzutów. Kierownictwo szpitala chwilowo zawiesiło ordynatora, do czasu wyjaśniania kwestii. Oddział okulistyczny pracuje normalnie. Ustaliliśmy ponadto, że 1 marca 27-letnia bialczanka złożyła wniosek do prokuratury o wszczęcie postępowania karnego przeciwko ordynatorowi, któremu zarzuciła, iż poprzedniego dnia nastraszył ją utratą wzroku i kazał jej się rozbierać oraz w gabinecie przeprowadził badanie i pobrał od niej wymazy ginekologiczne, które następnie wyrzucił do kosza na śmieci. Odczuła to jako molestowanie seksualne, gdyż ordynator \"wykorzystał jej przymusową sytuację.” Przebywający na zwolnieniu zszokowany lekarz okulistyki (uskarża się na wysokie ciśnienie i chorobę wrzodową) powiedział nam ostatnio, że nie zgadza się z tymi zarzutami. Podkreślił, iż nie wykonywał badań ginekologicznych, lecz jedynie pobierał wymazy, aby ustalić przyczyny infekcji oka. Przyznał, że część wymazów usunął, gdyż, jak się następnie zorientował, analizy nie mogły być finansowane przez kasę chorych. - Wszystko powiem prokuratorowi. Nie mam nic do ukrycia po 32 latach pracy zawodowej. Nie mogę nic więcej wam mówić, gdyż przedstawię swoje racje przed prokuraturą i sądem. Można na mnie szukać haka. Jak nie wiadomo o co chodzi, to idzie o pieniądze - mówi lekarz.
Reklama













Komentarze