Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wypadek posła

Arkadiusz Bratkowski, poseł PSL, walczy o życie. Wczoraj w nocy jego volkswagen passat zjechał do rowui uderzył w drzewo. Parlamentarzysta przeszedł poważną operację głowy. Jest nieprzytomny. Do wypadku doszło po godz. 1 tuż za Krasnymstawem. Poseł wracał do domu w Miączynie niedaleko Zamościa. - Jak doszło do zdarzenia, nie wiemy - mówi podinspektor Stanisław Bojarski, komendant powiatowy policji w Krasnymstawie. - Samochód na łagodnym łuku zjechał do rowu, uderzył w drzewa i okręcił się wokół osi. Uszkodzony jest przód, cały lewy bok i bagażnik. W pobliżu miejsca, gdzie doszło do wypadku, nie ma żadnych zabudowań. Nikt nie widział zdarzenia. O stojącym w rowie samochodzie policję zawiadomił kierowca, którego kilka minut wcześniej poseł wyprzedzał. Rannego przewieziono do krasnostawskiego szpitala. Jego stan był ciężki. Wstępne badania wykazały uraz mózgu i krwiaka podtwardówkowego. Lekarze zadecydowali o natychmiastowym przetransportowaniu posła na Oddział Neurochirurgii Szpitala Wojewódzkiego w Zamościu. Operacja trwała kilka godzin. Pacjent, wciąż nieprzytomny, znajduje się na Oddziale Intensywnej Terapii. - Rokowania są poważne - mówi doktor Andrzej Mielcarek, dyrektor szpitala. - Decydujące będą najbliższe dni. Zasady postępowania w takich przypadkach polegają na wyciszeniu organizmu. Stan śpiączki może trwać do tygodnia, a nawet dziesięciu dni. W tym czasie chorego celowo nie wybudzamy. Dopiero po obudzeniu się pacjenta, będzie można ocenić, jakie spustoszenie w jego organizmie wywołał uraz. - Dopiero specjalistyczne ekspertyzy pomogą odtworzyć przebieg zdarzenia - mówi Andrzej Stasieczek, szef Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie. - Liczymy również na to, że po obudzeniu się poseł powie, jak doszło do zdarzenia. Rozpatrywanych jest kilka wersji: awaria samochodu, zaśnięcie kierowcy lub przyczyny zdrowotne. Wyklucza się udział osób trzecich. - Bardzo współczuję mojemu koledze i jego rodzinie - mówi poseł PSL Leszek Świętochowski. - Jest moim bliskim przyjacielem. Życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia i mam nadzieję, że niebawem powitamy go w Sejmie. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama