Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Parcelacja „Azotów”

Ministerstwo Skarbu Państwa zakończyło pracę nad projektem restrukturyzacji przemysłu chemicznego. Zarząd spółki zaopiniował go pozytywnie. Jeszcze w tym tygodniu projekt powinien trafić pod obrady rządu. Wynikająca z projektu likwidacja niektórych wydziałów może doprowadzić do zwolnienia w najgorszym przypadku nawet 1200–1300 pracowników. Projekt zakłada konsolidację zakładów branży chemicznej. Nie przewiduje jednak łączenia całych zakładów, lecz tworzenie tzw. spółek produktowych. Holdingiem spółek będzie zarządzała prawdopodobnie Nafta Polska. – Tego rodzaju rozwiązanie może przyczynić się do wzrostu efektywności i pozwoli uniknąć wewnętrznej konkurencji w branży chemicznej – mówi Grzegorz Mroczkowski, dyr. Departamentu Restrukturyzacji w Ministerstwie Skarbu Państwa. Dotychczas produkcja przynosząca zyski puławskim „Azotom” równoważyła straty wynikające z produkcji na nierentownych wydziałach. Jeśli dojdzie do konsolidacji produktowej, niektóre z wydziałów będą zlikwidowane. W konsekwencji może to doprowadzić do masowych zwolnień. Najbardziej zagrożony jest przynoszący straty sektor nawozowy. Przy tej produkcji zatrudnionych jest w Puławach 1200–1300 pracowników. – Nie jesteśmy zainteresowani łączeniem się z innymi firmami, które nie przeszły restrukturyzacji. Konsolidacja produktowa zaszkodzi naszej firmie – mówi Mieczysław Wiejak, wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej ZA „Puławy”. Obecnie w puławskich „Azotach” pracuje ponad 3700 osób. Zwolnienie jednej trzeciej załogi może doprowadzić do napięć społecznych w 54-tysięcznych Puławach. – Wydzielenie spółek produktowych nie może być traktowane jako wyprowadzanie majątku z przedsiębiorstw. Pracownicy otrzymają to, co im się należy, czyli procent odpowiadający wartości majątku jaki obecnie znajduje się w tych podmiotach – uspokaja dyrektor Mroczkowski. Zarząd Zakładów Azotowych pozytywnie zaopiniował projekt zmian.W pięcioosobowym zarządzie trzech członków głosowało za poparciem projektu, jeden był przeciwny i jeden wstrzymał się. – Oprotestowaliśmy pozytywną opinię zarządu dotyczącą tego projektu, wnosząc do ministra skarbu o niebranie tej opinii pod uwagę. Została ona przyjęta dlatego, iż głosował za nią członek zarządu firmy wybrany przez pracowników. Uważamy, że nie miał prawa do takiego głosowania. W stosunku do tej osoby rozpoczęliśmy procedurę odwoławczą – mówił w wywiadzie dla lokalnej telewizji TVK, Sławomir Wręga, przew. Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego ZA „Puławy”.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama