Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Fundusze przejdą koło nosa?

Ponad 10 mln euro z unijnego programu SAPARD i 17,8 mln euro z PHARE 2000 może stracić w tym roku województwo lubelskie, jeśli rząd nie podpisze umów z Brukselą. Nie wiadomo także kiedy ruszą fundusze z ISPY, ani kiedy rząd będzie gotowy do renegocjacji Kontraktu Regionalnego.
Środki z SAPARDU miały być dzielone centralnie i przeznaczone na poprawę sytuacji w sektorze rolno-spożywczym, tworzenie nowych miejsc pracy na obszarach wiejskich oraz szkolenia dla bezrobotnych, mieszkających na terenach wiejskich. Zdaniem ekspertów rozpoczęcie programu zależy od tego jak Komisja Europejska oceni wiarygodność płatniczą Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Agencja została powołana w celu gospodarowania funduszami przedakcesyjnymi w Polsce. Fundusze z PHARE 2000 są przeznaczone na rozbudowę infrastruktury wodno-kanalizacyjnej na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim, budowę tzw. Nadbużanki, czyli trasy łączącej wszystkie przejścia graniczne na Lubelszczyźnie oraz remont lubelskiej Starówki i pobliskich ulic (łącznie 7,65 mln euro). Według umowy z unią mieliśmy także otrzymać z PHARE 2000 wsparcie na małe projekty infrastrukturalne (4,3 mln euro), a także rozwój przedsiębiorczości na terenach wiejskich (5,9 mln euro). Od podpisania tzw. memorandum, czyli umowy o akceptacji przez Komisję Europejską planów wydawania środków są tylko dwa lata na spożytkowanie funduszy. Z pieniędzy z tych dwóch programów Lubelszczyzna musi się rozliczyć do jesieni 2003 roku. – Jeśli do września nie będziemy mogli wykorzystać funduszy, to przepadną – martwią się samorządowcy. – Po prostu nie zdążymy rozliczyć się z wydanych pieniędzy lub nie zdążymy z wykonaniem prac. A wówczas albo dowiemy się, że nie otrzymamy wkładu unijnego lub też trzeba go będzie zwrócić. Ponadto nie będzie się można ubiegać o dotacje z kolejnych programów, gdyż członkowie Komisji Europejskiej ocenią, że nie radzimy sobie z gospodarowaniem tymi pieniędzmi. Pieniądze z unijnego funduszu ISPA leżą już na kontach w Banku Narodowym. Program do dziś nie zaczął funkcjonować. Nie wiadomo też kiedy zacznie. Wnioski są składane centralnie i muszą dotyczyć inwestycji z zakresu ochrony środowiska lub transportu, a minimalny koszt jednej musi przekraczać 5 mln euro. Na cały kraj Unia Europejska przeznaczyła 350 mln euro rocznie. Zgodnie z wstępnymi założeniami Ministerstwa Transportu i Gospodarki Morskiej w latach 2000–06 na Lubelszczyźnie miała być zmodernizowana linia kolejowa Siedlce–Terespol oraz drogi: Siedlce–Terespol, Ryki–Moszczanka i Żyżyn–Kurów, Lublin–Piaski i Piaski–Chełm. Gmina Lublin złożyła projekty budowy zakładu odpadów komunalnych w Rokitnie. Opracowanie nowego Kontraktu Regionalnego w Urzędzie Marszałkowskim dobiegło końca. W tym roku mamy otrzymać połowę planowanej kwoty – 61,5 mln zł. Resztę w przyszłym. Mimo że kontrakt ma być zatwierdzony przez sejmik w kwietniu, dotychczas nie ma rozporządzeń ministerialnych. Moim zdaniem jako region zrobiliśmy wszystko, by pozyskać środki unijne. Za zaistniałą sytuację odpowiada Ministerstwo Gospodarki i Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Dotychczas nie ma żadnych ustalonych regulaminów, dotyczących środków unijnych, brakuje decyzji, skąd mają pochodzić fundusze na wkłady własne.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama