Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Obstawianie Mundialu

Jeszcze kilka lat temu kolektury, w których można było zawierać legalne zakłady sportowe należały do rzadkości. Dziś zawitały niemalże do wszystkich miejscowości w kraju. Tylko w samej Białej Podlaskiej funkcjonują trzy zakłady bukmacherskie.
Po ilości osób odwiedzających bialskie kolektury można jednoznacznie stwierdzić, iż zabawa w obstawianie wyników spotkań sportowych staje się coraz bardziej popularna. Jak twierdzą analitycy, którzy na co dzień przyjmują zakłady, prawdziwa \"gorączka” obstawiania rozpoczyna się zawsze z nadejściem największych imprez sportowych. Niewątpliwie, tegoroczne Mistrzostwa Świata w piłce nożnej do takich właśnie należą. Na kilka dni przed rozegraniem najważniejszych spotkań przez polską reprezentację w podlaskich zakładach bukmacherskich panuje spory ruch. Bukmacherzy prognozują jednak, iż prawdziwe \"oblężenie” rozpocznie się dopiero za kilkanaście dni, kiedy to Mundial wkroczy w bardziej zaawansowaną fazę. - Już dziś zauważamy zdecydowany wzrost zawieranych zakładów. W zachowaniu wielu grających dominuje przekonanie, iż na tegorocznych mistrzostwach zarobią duże pieniądze. Klienci podbudowani udziałem Polaków w MŚ chętnie obstawiają większe stawki, grają nieco bardziej ryzykownie niż zwykle. W związku z tą sytuacją w najbliższych dniach planujemy wydłużenie godzin pracy - mówi Joanna Kmicic-Komorowska, analityk z bialskiego oddziału firmy \"Star-Typ-Sport” Kibice piłkarscy uważają, iż tegoroczne mistrzostwa mogą być pod wieloma względami niezapomniane. - W sporcie najpiękniejsze jest właśnie to, że nigdy przed zakończeniem spotkania nie możemy być pewni wyniku. Uważam, że Polska może powalczyć, jednak wyjście z grupy to chyba szczyt naszych możliwości - mówi Andrzej, który regularnie obstawia od przeszło dwóch lat - Francja, Portugalia i Brazylia to według mnie jedyne drużyny, które mogą sięgnąć po złoty puchar - dodaje. Stojący obok student bialskiego AWF twierdzi, iż Polacy na pewno \"utrą nosa” nie jednej reprezentacji podczas mistrzostw. Na dowód swoich słów postawił 40 złotych na zwycięstwo biało-czerwonych w meczu z Koreą. - Kto będzie szanował nas na świecie, jeżeli my sami siebie nie będziemy szanować? Trzeba wierzyć w sukces naszych chłopców - mówi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama