Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Miotają w skwar

Bez względu na upały, obok hali Zamiejscowego Wydziału Wychowania Fizycznego AWF w Białej Podlaskiej trenuje grupa czarnoskórych dobrze zbudowanych sportowców. To kulomioci i dyskobole z Arabii Saudyjskiej.
Ich trener narodowej kadry, Władimir Kałamiejcow z Brześcia co chwila pokrzykuje po arabsku do młodych atletów. Jedni pchają kulą, a inni rzucają 3-kilogramowym krążkiem przypominającym dysk. Kiedy dziwimy się, że sportowcom nie przeszkadza upał, trener odpowiada nam, iż kiedy wyjeżdżali z Arabii Saudyjskiej, wtedy było 46 stopni w cieniu oraz 60 stopni C. na słońcu. - Tu, w Polsce nie jest gorąco, a tylko ciepło - zaznacza Władimir Kałamiejcow. W latach siedemdziesiątych był mistrzem sportu w rzutach młotem. Pan Władimir postanowił zatem zostać trenerem. Przez pewien czas trenował terespolskich zawodników. Właśnie kilku jego podopiecznych obecnie ćwiczy razem z czarnoskórymi sportowcami. Michał Hodun wielokrotny medalista Polski i Europy przygotowujący się do młodzieżowych mistrzostw świata ceni sobie te wspólne treningi. Przyznaje jednak, że podczas mistrzostw w Jamajce jego konkurentami będą obecni koledzy z Arabii Saudyjskiej. - Arabia mocno stawia na sport. Ma bardzo ładne hale i baseny. Potworny upał uniemożliwia jednak zrobienie bardzo dobrych rezultatów. Jestem tam trenerem już od prawie trzech lat. Jeden z móich podopiecznychzawodników był olimpijczykiem w Atlancie - zaznacza W. Kałamiejcow. Obok Abdullaha al-Chumari ćwiczą m.in. 17-letni Sultan al-Daidi. Także ceniony jest Amin al-Arodi. Trener dostrzega także duże szanse bardzo dynamicznego Sultana al-Haboshi. Kiedy obserwowaliśmy trening, arabscy sportowy uzyskali bardzo dobre wyniki w rzucie ciężki, trzykilogramowym dyskiem-ciężarkiem. Abdullah al-Chumari miotał na odległość 38 m. Opiekujący się zagranicznymi sportowcami dr Kazimierz Chmielewski z AWF powiedział nam, że na wakacje aż ponad 25 grup zamówiło korzystanie z najlepszej w kraju akademickiej bazy sportowej. Lekkoatleci, gimnastycy, akrobatycy, futboliści chcą trenować w Białej Podlaskiej. - Przed 2 laty byliśmy w ośrodku treningowym w Spale. W Białej Podlaskiej jest jednak lepiej, nie ma takiego tłoku - mówi Władimir Kałamiejcow.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama