Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bezrobotni magistrowie

W Powiatowym Urzędzie Pracy w Białej Podlaskiej jest zarejestrowanych ogółem 296 absolwentów. 30 procent z nich stanowią bezrobotni magistrowie.
Wyższe wykształcenie, znajomość języków obcych już nie wystarczą. Obecnie liczy się doświadczenie, pewne kwalifikacje i to przysłowiowe „coś”, co przekona potencjalnego pracodawcę, że jesteśmy osobą, którą powinien zatrudnić. W PUP w Białej Podlaskiej ofert pracy dla absolwentów wyższych uczelni jak na lekarstwo. Ostatnio w jednej z bialskich księgarni znalazła pracę dziewczyna po studiach, a jeden z absolwentów został sprzedawcą w sklepie przemysłowym. Były również oferty dla anglistów i informatyka. – Najwięcej mamy zarejestrowanych bezrobotnych prawników i ekonomistów, ludzi po pedagogice i nauczycieli wychowania fizycznego – mówi Irena Ossowska, zastępca kierownika PUP. Bezrobotni absolwenci ukończyli różne uczelnie: AWF, Akademię Podlaską, uczelnie lubelskie a nawet warszawskie i gdańskie. – Jeżeli chodzi o rejestrowanie się w urzędzie pracy, to absolwenci szkół wyższych robią to od razu, po obronie dyplomu w przeciwieństwie do kończących szkoły średnie, którzy czekają z tym do końca sierpnia, września – dodaje I. Ossowska. Urząd Pracy nie przygotowuje kursów, szkoleń dla osób po studiach. Nie ma takiej potrzeby i zapotrzebowania. Młodzi magistrowie nie po to uczyli się pięć lat, żeby teraz uczestniczyć w dodatkowych zajęciach. Wyjątek stanowi Program Aktywizacji Zawodowej „Pierwsza Praca”, który jest również skierowany do osób z wyższym wykształceniem. – Owszem skorzystałam z tego programu. Po zarejestrowaniu się wypełniłam deklarację. Ale pierwsze spotkanie w tej sprawie mam dopiero 21 sierpnia. A co mam robić do tego czasu? – stwierdza absolwentka fizyki, Mariola G. Pewnym wyjściem dla osób z dyplomem wyższej szkoły na przeczekanie okresu ciężkiej sytuacji na rynku pracy jest drugi fakultet, studia podyplomowe, a dla prymusów doktorat. – Na razie nie myślę o dalszym kształceniu, mam studia, pewne doświadczenie i szukam pracy. Rozesłałam na razie około 50 CV i listów motywacyjnych. Do rozmowy kwalifikacyjnej zaprosiły mnie na razie tylko dwie firmy. O pracy w szkole nie mam co marzyć. Jeszcze poczekam z odwiedzinami w urzędzie pracy – informuje Katarzyna F., 24-letnia absolwentka kierunku pedagogicznego UMCS.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama