Reklama
Wątpliwa ozdoba
Wydeptane ścieżki, zarośnięte alejki i stara rozpadająca się rudera - park w samym centrum Okrzei w gminie Krzywda miał być ozdobą miejscowości a szpeci. Mimo starań grupy mieszkańców o rozpoczęcie porządkowania parku, gmina wciąż nie ma pieniędzy.
- 08.09.2002 14:36
Dzisiaj problemem dla mieszkańców kilkutysięcznej Okrzei jest wygląd parku Henryka Siekiewicza. W jego zasięgu stoją dwa rozsypujące się opuszczone domy, park jest brudny, zaniedbany, brakuje mu nie tylko kosiarki, ale nawet alejek, ławek i śmietniczek.
Kilkunaścioro mieszkańców zawiązało grupę inicjatywną, która stawiała sobie cel doprowadzenie parku do porządku. Na zebrania przychodzili mieszkańcy wsi. Powstał plan modernizacji. Zaproponowano władzom gminy wybudowanie alejek z płyt, postawienie ławek i śmietniczek.
- Można to zrobić bardzo tanim kosztem. Wystarczy do alejek użyć płyt a nie kostki, koszty sięgną jednej trzeciej przewidywanych przez gminę i wyniosą około 20 tysięcy. Potem wystarczyłoby przygotować klomby kwiatowe - mówi Zbigniew Wojtasiewicz, jeden z inicjtorów modernizacji parku, przewodniczący komisji budżetowej w gminie.
- Park to nasza wizytówka. Często przyjeżdżają tu wycieczki, które oglądają miejsca rodzinne Sienkiewicza. W kościele zwiedzają pamiątki po jego rodzinie, a obok słynny kopiec - argumentują mieszkańcy Okrzei.
Nadzieja na rozpoczęcie porządków pojawiła się na poczatku sierpnia wraz z przywiezieniem krawężników, które ku rozczarowniu mieszkańców równie niespodziewanie zniknęły.
- Kazałem zabrać krawężniki, bo służyły one innemu celowi. Zostały po budowie chodnika, przeznaczyliśmy je na inną budowę. Pieniędzy na park nie ma w budżecie gminy. Poza tym najpierw musielibyśmy wykluczyć z rejestru zabytków dwa stare budynki znajdujące się w parku, by móc je rozebrać - mówi wójt Tadeusz Warda.
Reklama












Komentarze