Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Janusz Piasecki

Łukowianin, lekarz weterynarii, menedżer, kiedyś dyrektor Zakładów Mięsnych \"Łmeat”, radny w latach 1990 - 1998, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Łukowie, dziś doradca w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, wiceprezes Lubelskiej Rady Lekarsko - Weterynaryjnej.
Urodził się w 1948 roku w Podolszu pod Wadowicami. Podkreśla, że rodzice starannym wychowaniem zaszczepili mu patriotyzm i wiarę. Po maturze studiował Medycynę Weterynaryjną w Lublinie. Po studiach w 1972 roku przyjechał z żoną i córką do Łukowa. Tu dostał mieszkanie i pracę. Szybko awansował. Podczas stanu wojennego był szykanowany gdyż związany był z opozycją demokratyczną. Musiał szukać pracy w województwie bialskopodlaskim. Na fali odnowy powrócił w 1990 roku do Łukowa i wygrał konkurs na dyrektora Zakładów Mięsnych. W 1982 roku skończył Podyplomowe Studia Higieny Produktów Zwierzęcych z Technologią Przetwórstwa Mięsnego na AR we Wrocławiu, a w 1992 roku Studia Menedżerskie na Uniwersytecie Warszawskim. Od 1994 roku jest właścicielem Lecznicy dla Zwierząt w Łukowie, działa w Lubelskiej Izbie Lekarsko - Weterynaryjnej, która zrzesza największą w kraju liczbę członków lekarzy weterynarii (ok. 1400). Jest wiceprezesem do spraw lekarzy wolnej praktyki. Za swój sukces uważa opracowanie wzorcowego cennika minimalnego za usługi weterynaryjne, zastosowanie w praktyce i przestrzeganie kodeksu deontologicznego i podniesienie na wyższy poziom etyki zawodowej. Udziela się społecznie. - Pomagam finansowo wielu instytucjom, a szczególnie dzieciom. Najbardziej odczuwam trudne problemy dzieci upośledzonych i najbiedniejszych. Jestem współzałożycielem Łukowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, pomagam poszkodowanym przez los zwierzętom - tłumaczy. W Ministerstwie Rolnictwa zajmuje się problemami przystosowania polskiego rolnictwa do Unii Europejskiej. Jego marzeniem na przyszłość jest zbudowanie w Łukowie zakładu przetwórstwa mączki ziemniaczanej. - Taka firma mogłaby dać pracę około 100 osobom. Ziemia Łukowska to zagłębie produkcji ziemniaka i jego nadwyżki można by na miejscu przetworzyć.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama