Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tańsze wysokie procenty

Wódka stanieje za dwa tygodnie, jednak niektórzy producenci już obniżyli ceny. Pół litra markowej czystej kosztuje teraz nawet o 5–7 złotych mniej
Na rynku atmosfera wyczekiwania: klienci wyglądają tańszych trunków, sklepy i hurtownie zamawiają mniej towaru. – Od sierpnia notujemy nieznaczny spadek sprzedaży – przyznaje Zbigniew Borowy, dyrektor ds. produkcji w lubelskim Polmosie. 1 października wchodzi w życie rozporządzenie ministra finansów o 30-proc. obniżce akcyzy na wyroby spirytusowe. To oznacza, że półlitrowa butelka wódki będzie tańsza średnio o 5–7 zł. – Już mam niższe ceny dwóch wódek – mówi Sławomir Ziemniewski, właściciel lubelskiego „Światu Alkoholi”. – Wyborowa i Eristoff kosztują 19,90 zł. Wcześniej kosztowały odpowiednio 25,50 i 26,50. I tylko te się teraz sprzedają. Czy na obniżce cen zyskają polmosy? – Nie spodziewamy się zbyt wiele po 1 października, ale decyzja o obniżce jest bardzo dobra – dodaje dyr. Borowy. – Obniżka powinna być jednak większa. Taka, by cena wódki nie różniła się znacząco od cen u naszych sąsiadów. Producenci i sprzedawcy zastanawiają się również, czy tańsza wódka wyprze piwo i wino. – Myślę, że część ludzi odejdzie od taniego wina za 5 zł na rzecz ćwiartki wódki za 9 zł – twierdzi Ziemniewski. Dorota Majcherek uważa, że takich zmian jednak nie będzie. – Co najwyżej przybędzie nowych klientów, ale piwosze z piwa nie zrezygnują. – Na pewno przybędzie nam konkurencji, której nie można lekceważyć – ocenia Czesław Szczepaniak, prezes Browarów Lubelskich „Perła” SA. – Polmosy zapewne ruszą z dużymi akcjami promocyjnymi. Problemem mogą być też „wynalazki”, np. spirytus zmieszany z sokiem (wszelkiego rodzaju „wiśniówki”). – Na te wyroby również zmniejszyła się akcyza. A chodzą słuchy, że akcyza na piwo wzrośnie – dodaje Szczepaniak. Na lubelskich bazarach wódka z przemytu kosztuje 10–15 zł za pół litra. Czyli nadal znacznie taniej niż w sklepach i to nawet po uwzględnieniu obniżek. Przemyt wciąż będzie więc opłacalny. – Jestem pewien, że przybędzie osób nadużywających alkoholu – mówi Paweł Fijałkowski, przewodniczący komisji rozwiązywania problemów alkoholowych Rady Miejskiej w Lublinie. – Można się również spodziewać zmian w strukturze picia i to niestety na rzecz taniej wódki. A to szczególnie groźne dla młodzieży. W ostatnich latach systematycznie rośnie liczba osób mających problemy z alkoholem. I co gorsza, są to ludzie coraz młodsi i coraz częściej jest to powiązane z zaburzeniami osobowości i agresją. W ubiegłym roku nasza przychodnia udzieliła 13 tys. porad dla osób z problemami alkoholowymi, a jeszcze 2–3 lata temu było 8–9 tys. takich porad.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama