Aleksandra Miedźwiedziuk
Młoda aktorka i muzyk Teatru ES. Występuje w spektaklu \"Przezroczystość”. Pochodzi z Łosic.
- 24.09.2002 17:37
Tam ukończyła szkołę podstawową oraz liceum ogólnokształcące. Obecnie jest studentką drugiego roku historii na Akademii Podlaskiej w Siedlcach. W siedleckim teatrze gra ponad rok, ale pierwszy raz pojawiła się w łosickim ośrodku kultury jako mała dziewczynka, wraz z siostrą bliźniaczką. - Pan Waldemar Koperkiewicz, który tam pracował, zdziwił się, że takie maluchy potrafią śpiewać i recytować - śmieje się na wspomnienie początków swej przygody ze sceną. Wkrótce poezja śpiewana stała się jej największą pasją - od pięciu lat zajmuje się nią na poważnie. Co roku jeździ na warsztaty artystyczne, indywidualnie lub z Teatrem ES. Razem z grupą odniosła już wiele sukcesów, występując w Polsce i za granicą. Trafiła do trupy prosto z zespołu zajmującego się poezją śpiewaną. \"Dzikie wino” tworzyła z koleżankami i siostrą Ewą. Przez pewien czas godziła występy w zespole z próbami w teatrze. A do tego musiała przygotowywać się do matury. W dniu, w którym zdawała z historii, czekał ją po południu wyjazd z \"Dzikim winem” na Studencki Festiwal Piosenki w Krakowie. Zespół już nie istnieje. Aleksandra Miedźwiedziuk poświęca teraz dużo czasu teatrowi. W spektaklu \"Przezroczystość” śpiewa, recytuje i jako jedyna gra na trąbce. Od dwóch lat uczy się tej sztuki w szkole muzycznej. Lubi też grać na gitarze. Interesuje się rozmaitymi zjawiskami kulturalnymi. Dużo słucha muzyki - od poezji śpiewanej po jazz. Cieszy ją poznawanie ciekawych, znanych ludzi przy okazji warsztatów artystycznych i festiwali. Jednak przyszłości nie wiąże z karierą sceniczną, występy traktuje raczej jako \"bardzo zaangażowaną zabawę”. Plany zawodowe łączy z historią i językami obcymi; uczy się m.in. hiszpańskiego. Aleksandra ma liczną rodzinę - trzy siostry oraz brata. Spośród rodzeństwa tylko bliźniaczka Ewa podziela jej pasję.
Reklama












Komentarze