Międzynarodowa uczta jazzowa
Spełniło się marzenie fanów jazzu w Białej Podlaskiej. Dzięki nieustępliwości szefa Bialskopodlaskiego Stowarzyszenia Jazzowego Jarosława Michaluka, miasto nad Krzną doczekało się międzynarodowej imprezy
- 10.10.2002 16:45

Jest nią \"1 Podlasie Jazz Festiwal”, który dziś o godz. 19 zacznie się w Klubie Muzycznym \"Jedynka” (pl. Wolności 11). Rozpocznie go koncert \"Jazz Trio” z Wiesławem Wysockim. Warszawskiemu saksofoniście będą towarzyszyć organizatorzy - kontrabasista Jarosław Michaluk i pianista Bogusław Kutnik (obaj z Bialskopodlaskiego Stowarzyszenia Jazzowego) oraz perkusista Ireneusz Głyk (ze znanego zespołu SBB).
Po półrocznych staraniach i zabieganiu o przyjazd znamienitych jazzmanów, J. Michaluk mógł skompletować pełny program, który jest dopełnieniem jubileuszy - 15-lecia Jazz Trio i 5-lecia Bialskopodlaskiego Stowarzyszenia Jazzowego. We wspomnianym trio jego twórcom, czyli J. Michalukowi oraz B. Kutnikowi najpierw towarzyszyła... automatyczna perkusja, a później grali z nimi m.in. Jerzy Tomasiak, Mirosław Muzykant, Radosław Żyła i Sebastian Urban.
W piątek w \"Jedynce” wystąpi także krakowska formacja \"Jorgos Skolias Orkiestra”. W sobotę o godz. 19 nastąpi kulminacja dwudniowej imprezy - zacznie ją \"Wróblewski-Stankiewicz Reunion”. Obok Jana Ptaszyna Wróblewskiego (saksofon) zagrają Kuba Stankiewicz (fortepian), Robert Majewski (trąbka), Marcin Jahr (perkusja) i Adam Cegielski (kontrabas).
W finale zagra też band \"In The Open” w składzie: Ghasan Batamuntu (saksofony) z Oakland (USA), Patrick Farrant (gitara) z Paryża, Stan Michalak (kontrabas) z Polski i Nirankar Khalsa (perkusja) z Chicago. Amerykańscy muzycy grający jazz z pogranicza stright ahead, fussion i funk właśnie przebywają na tournee w Europie. N. Khalsa przybędzie do Białej Podlaskiej z Madrytu.
- Poszukiwałem też dla urozmaicenia imprezy muzyków ze Wschodu, lecz nie udało mi się nawiązać kontaktu z jazzmanami z Białorusi. Dużym plusem dla nas i Białej Podlaskiej jest częste przypominanie o naszym festiwalu w radiowej \"Trójce”. Liczymy, że po imprezach zacznie się jam session, który potrwa aż do rana - mówi Jarosław Michaluk.
Reklama












Komentarze