Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bomba dla policjanta

Nigdy nikomu krzywdy nie zrobiłem – przyrzekał wczoraj Stanisław J. na swojej pierwszej rozprawie przed Sądem Okręgowym w Lublinie. Prokuratura oskarża go o szukanie chętnych do zabójstwa policjanta z komendy w Opolu Lubelskim.
Policjant prowadził dochodzenie przeciwko synowi Stanisława J., który w końcu trafił do aresztu. Prokuratura utrzymuje, że na początku ub. roku ojciec zaczął szukać ludzi, którzy przyjęliby zlecenie zamordowania policjanta i jego rodziny. Namawiał, żeby pod ich dom podłożyć ładunek wybuchowy. Takie propozycje skierował do dwóch osób. Potwierdziły to w prokuraturze, ale potem wycofały się z zeznań. Nie nakłaniałem do zabójstwa, nie miałem z tym policjantem żadnych nieporozumień – mówił Stanisław J. Mężczyzna sugerował, że to policjanci z komendy w Opolu mieli do niego pretensje, bo uważali, że na nich doniósł. – Staję tu z czystym sumieniem – mówił.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama