Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

U nas zamarzło najwięcej

Z 24 przypadków zgonów z wyziębienia odnotowanych w tym roku w kraju, aż 11 miało miejsce na Lubelszczyźnie. We wtorek w Pulczynowie w gminie Frampol odnaleziono zwłoki 63-letniego mężczyzny.
– To, że na Lubelszczyźnie zamarzło tak wiele osób, to na pewno nie z powodu odmowy tym ludziom dachu nad głową – mówi Wojciech Bylicki, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Bężczyzn przy ul. Dolnej Panny Marii w Lublinie. – Prawdopodobnie wielu z nich było pod wpływem alkoholu. Organizm się wychłodził i nastąpił zgon. Pracownicy schronisk nigdy nie odmawiają noclegu bezdomnym. Ale jest jedna zasada: nie wolno być pijanym i nie wolno pić w ośrodku. Takie nakazy odstraszają wielu z tych ludzi. W schronisku przy ul. Dolnej Panny Marii od wczoraj jest komplet pensjonariuszy. Jest tu 20 stałych łóżek i 10 tzw. interwencyjnych. – Na wszelki wypadek mamy jeszcze dwa–trzy miejsca – zapewnia kierownik. – Nawet jeśli byłby komplet, przyjmiemy każdego. Ci, którzy zamarzają, to ludzie bez wyobraźni, tacy, którzy nie potrafią zmienić swojej mentalności. Wolą noc w altance niż w schronisku.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama