Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Prokurator dał za wygraną

Prokuraturze nie udało się ustalić, kto ukradł ikony z magazynu dowodów rzeczowych Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Śledztwo zostało umorzone.
– Prowadzone czynności nie doprowadziły do ustalenia sprawcy – poinformował wczoraj Romuald Sitarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu, która prowadziła śledztwo po przeniesieniu go z Lublina. Ikony zabezpieczono jeszcze w 1993 roku w mieszkaniu w Warszawie, podczas śledztwa dotyczącego wyłudzania na dużą skalę spirytusu. Zostały umieszczone w magazynie dowodów rzeczowych KWP w Lublinie. Śledztwo na kilka lat utknęło w martwym punkcie. Ruszyło w ubiegłym roku. Wówczas prokuratura zleciła oględziny dowodów rzeczowych. Okazało się, że brakuje 9 ikon, jednego skrzydła od ikony o łącznej wartości tysiąca złotych. Prokuratorzy przesłuchali policjantów, którzy mieli do czynienia z ikonami. Nic to nie dało. Umorzeniem zakończyło się też śledztwo dotyczące losu przedmiotów zabezpieczonych w skradzionym mercedesie, które przechowywano w komendzie rejonowej w Lublinie. Do tej pory nic nie przyniosło również śledztwo, które miało ustalić, kto ukradł pieniądze z kasy wydziału dochodzeniowo-śledczego lubelskiej KWP.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama