Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Leczenie zamiast aresztu

Żałuję, że nie umarłam z dzieckiem – mówiła wczoraj na rozprawie Agnieszka S., która udusiła swoje trzyletnie dziecko i próbowała popełnić samobójstwo. Psychiatrzy niespodziewanie oświadczyli przez Sądem Okręgowym w Lublinie, że kobieta była niepoczytalna. Wcześniej twierdzili, że miała jedynie częściowo ograniczoną poczytalność, co pozwalało na postawienie jej przed sądem. Kobieta mieszkała z mężem w Puławach. 29 lipca 2001 r. mężczyzna powiedział jej, że znalazł sobie nową partnerkę i chce się rozwieść. Rozmawiali godzinę, po czym wyszedł z domu. – Pomyślałam, że zabiję dziecko i siebie. Nie wyobrażałam sobie wychowywania syna bez ojca – wyjaśniała Agnieszka S. Patryk spał na tapczanie. Kobieta przycisnęła mu do twarzy poduszkę a potem zacisnęła na jego szyi krawat. Przez całą noc usiłowała popełnić samobójstwo. Rankiem wrócił jej mąż, który odnalazł zwłoki syna. Na wczorajszej rozprawie mężczyzna oświadczył, że nie będzie zeznawał i płacząc wyszedł z sali. Sąd zdecydował, że kobieta będzie zbadana przez innych psychiatrów. Jeśli potwierdzą opinię swoich kolegów, kobieta zostanie umieszczona w szpitalu psychiatrycznym. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama