Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Poseł skarży się NSA

Andrzej Mańka, poseł LPR, skierował do NSA sprawę zarzutów jakie postawiła mu Najwyższa Izba Kontroli. Według NIK Mańka, jako dyrektor oddziału PFRON w Lublinie udzielił niewłaściwego dofinansowania.
W ramach programu \"Papirus” dał 233 tys. zł radomskiej firmie na wydanie kilku czasopism traktujących o problemach niepełnosprawnych. Na temat kontroli oraz krążenia posła wokół sprawy Dziennik pisał wielokrotnie. - Nie zgadzam się z zarzutami NIK. To pomyłka, która wynika ze złej interpretacji przepisów przez kontrolerów - poseł przekonywał dziennikarzy na wczorajszej konferencji prasowej. - Czy popełniłem nadużycie niech rozstrzygnie NSA, do którego skieruję dziś sprawę. Według posła burza ze spółką Radom Media z terenu radomskiego miała swój początek w donosie, który jeden z pracowników lubelskiego PFRON miał złożyć w Urzędzie Ochrony Państwa. - Donos dotyczył rzekomych nieprawidłowości w realizowanym przez nas \"Papirusie” - mówił poseł. - Został złożony w momencie, w którym UOP próbował pozyskać współpracowników mających złożyć obciążające mnie zeznania. Po tym donosie UOP podjął działania. Ich skutkiem była między innymi kontrola, z którą do Lublina wkroczyła centrala PFRON z Warszawy. Nie postawiła nam żadnych zarzutów. To także na wniosek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w którą przekształcił się UOP, przeprowadziła swoją kontrolę NIK. (step)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama